16-04-2019 eKurier | Kurier Plus
Nauczyciele „trzynastki” o strajku

Czujemy się zepchnięci na margines

Czujemy się zepchnięci na margines
Fot. Elżbieta KUBERA

Rozmowa z Agatą Sosnowską i Jerzym Wojcieszakiem, nauczycielami języka polskiego w XIII Liceum Ogólnokształcącym

– Około 70 procent nauczycieli strajkuje w słynnej „trzynastce”, jednej z najlepszych szkół w kraju. Czy to członkowie związków?

– Większość jest niezrzeszona, pojedyncze osoby należą do „Solidarności ”i ZNP. Dla nas to nie jest ważne, nas interesują prawa pracownicze. Byśmy się nie wstydzili być nauczycielami, bo coraz bardziej czujemy się wykluczeni, na marginesie społeczeństwa. Nie chcemy się użalać nad sobą, ale nie chcemy też być frajerami. Może to zabrzmi jak truizm, ale wszystkim nam chodzi o to samo – o podniesienie jakości oświaty, co jest ściśle powiązane z godnością pracy nauczyciela. Przywracamy słowu godność jego jakość. Nie ma godności bez godnej zapłaty. Profesor Bortnowska napisała, że o godność trzeba walczyć. Walczymy więc o godne wynagrodzenia, ale nie tylko. Szkoła nie jest miejscem, gdzie nauczyciel ma myśleć o tym, czy mu wystarczy na życie. Nauczyciel musi mieć czas na ciągłe uczenie się, a nie gonienie na półtora etatu.

– Niemieccy nauczyciele mają 20-22 godziny pensum, w które wliczane są co prawda dyżury na przerwach, ale polscy mają tych godzin 18, czyli lepiej.

– Niemieccy nauczyciele zarabiają 63 tys. euro, a Polscy 16 tys. euro. Jeśli chodzi o pensum, to moglibyśmy zostawać w szkole, żeby sprawdzać prace, zamiast nosić te kilogramy do domu, ale w polskiej szkole nie ma takich warunków. Tych 18 godzin to jest coś, co najbardziej rozjusza społeczeństwo, mimo że

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 16-04-2019