17-05-2019 eKurier | Kurier Plus
INTERWENCJA KURIERA Zza urzędniczych biurek takich problemów nie widać

Niewidzialni

Niewidzialni
Panu Andrzejowi coraz trudniej jest żyć. Fot. Jarosław BZOWY

Jarosław BZOWY

645 zł – taki budżet ma miesięcznie do dyspozycji 64-letni mieszkaniec wsi Sikorki w gminie Nowogard. Samodzielne związanie końca z końcem jest niemożliwe, a gdy dochodzi jeszcze nieporadność, zwątpienie, brak zainteresowania gminnych instytucji zajmujących się problemami ludzi niesprawnych i ubogich, pozostaje jedynie zamknąć oczy. Zasnąć. Przeczekać życie.

Jak dobrze mieć sąsiada…

Prawie każdy zna tę starą piosenkę zespołu Alibabki. Dziś jednak sąsiad to często obcy człowiek, zdarza się, że nie wiemy, jak wygląda, niektórzy już się nawet nie pozdrawiają. Pani Lucyna jest inna. Mieszka w Sikorkach od 45 lat, boli ją ludzka krzywda. – Sąsiad nie ma ciepłej wody, łazienki, swoje potrzeby fizjologiczne od 30 lat załatwia do wiaderka. Bardzo strome schody prowadzące do jego mieszkania są barierą, która stanowi ogromny problem. Z każdym rokiem

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 17-05-2019



Image
Pani Lucyna opiekuje się chorym małżonkiem 24 godziny na dobę, ale na problemy innych ludzi nie umie przymknąć oka. Fot. Jarosław BZOWY