04-06-2019 eKurier | Szczecin/Region
W rocznicę wyborów 4 czerwca – Polski nie stać na słabość

Czas na rozsądek

Czas na rozsądek
Niedawno ukazała się książka Beaty Halickiej „Życie na pograniczach” będąca opowieścią o życiu prof. Zbigniewa Kruszewskiego. W ubiegłym tygodniu jej promocję zorganizowała Książnica Pomorska. Prof. Kruszewski opowiadał o powstaniu warszawskim, kilkakrotnym przechodzeniu kanałami, tragedii ludności cywilnej, o obozie jenieckim, pracach fizycznych, jakich podejmował się po wojnie w Anglii, o karierze naukowej w USA i swoich przyjazdach do Polski. Na pytanie, dlaczego co roku przyjeżdża do Szczecina, odpowiedział: – Tu jest mój drugi dom. Licznie zgromadzeni słuchacze przyjęli jego opowieść oklaskami na stojąco. Na zdjęciu: prof. Zbigniew A. Kruszewski, prof. Beata Halicka, dyrektor Książnicy Pomorskiej Lucjan Bąbolewski. Fot. A. TWARDOCHLEB

Rozmowa z prof. Zbigniewem A. Kruszewskim, byłym powstańcem warszawskim, politologiem z Uniwersytetu El Paso (Teksas)

- Jak przyjęto w USA wyniki wyborów 4 czerwca 1989 roku w Polsce?

- To był szok. Opinia publiczna w El Paso, głównie intelektualiści na moim uniwersytecie zainteresowani polityką europejską, była szalenie zaskoczona, że Polacy znaleźli rozwiązanie kompromisowe. Dla nich kompromis zawsze był podstawową taktyką polityczną, bo uważają, że bez kompromisu nie można niczego w polityce załatwić, ale nie wierzyli, że dojdzie do niego w Polsce. Dlatego to był dla nich duży szok, że komuniści i opozycja doszli do porozumienia, że komuniści ustąpili, współpracowali, że potem komunistyczni ministrowie byli w rządzie Mazowieckiego, co w Stanach uważano za mądre rozwiązanie. Kompromis pozwolił uniknąć rozlewu krwi, dlatego dziś w Ameryce wyśmiewane jest to, że w Polsce potępiają Okrągły Stół i wybory 4 czerwca.

- Dlaczego nie wierzono, że w Polsce możliwy jest kompromis?

- Bo mało kto poważnie zajmował się komunistyczną Polską i mało o niej wiedziano. Skutkiem tego amerykańska opinia publiczna stereotypowo uważała, że Polacy zawsze idą na całość i przewidywała, że będzie jeszcze jedno powstanie. W Stanach Zjednoczonych od XIX wieku stawiano Polaków w tym rzędzie bohaterskich ludzi, którzy gotowi są walczyć na każde wezwanie, mimo że wcześniej z reguły wybierali zły moment do walki, przegrywali, wykrwawiali się i potem cierpieli jeszcze bardziej. Gdy mówiłem w Ameryce o strajkach, które zmusiły polskie władze do kompromisu i Okrągłego Stołu, i przekonywałem, że teraz będzie inaczej, nawet politolodzy nie wierzyli i przewidywali, że nastąpi typowo polski odruch powstania. Niewiele dawało, gdy tłumaczyłem, że myśmy w Polsce tak mocno wykrwawili się podczas powstania warszawskiego, że kolejne powstanie jest niemożliwe. Swoją drogą w Polsce też warto pamiętać, że powstanie warszawskie przekazało pamięć o walce i bohaterstwie, ale też o tym, że gdy można, trzeba szukać innych rozwiązań.

- A więc Okrągły Stół, wybory 4 czerwca i następujące po nich pokojowe przemiany były dla Amerykanów zaskoczeniem.

- Zupełnym. I jeszcze to, że po raz pierwszy w historii

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 04-06-2019



Image
Prof. Zbigniew Antoni Kruszewski (ur. 27 czerwca 1928 r. w Warszawie), politolog z Uniwersytetu El Paso (Teksas), były wiceprezes Kongresu Polonii Amerykańskiej, współtwórca nauki o granicach, żołnierz AK, powstaniec warszawski, więzień niemieckich obozów, żołnierz II Korpusu. Pracował na Uniwersytecie Nowojorskim, kierował Programem Studiów Sowietologicznych i Wschodnioeuropejskich, był dyrektorem Centrum Południowo-Zachodnich Studiów Etnicznych. Wykładowca m.in. w: London School of Economics and Political Science, Polskim Uniwersytecie na Wychodźstwie, na KUL-u i Uniwersytecie Warszawskim, na uczelniach litewskich, białoruskich, rosyjskich, niemieckich, w Kwaterze NATO. Współtwórca Polskiego Instytutu AK, twórca Funduszu Rodziny Kruszewskich, darczyńca dobrych spraw. Autor książki „Granica Odra – Nysa a przebudowa Polski” (1972), pierwszej monografii polskiej powojennej granicy zachodniej, jaka ukazała się w USA. Od lat interesuje się sprawami Szczecina, został uhonorowany Gryfem Zachodniopomorskim, otrzymał medal Zasłużony dla Miasta Szczecina. Właśnie ukazała się obszerna monografia jego życia zatytułowana „Życie na pograniczach”, której autorką jest Beata Halicka. Promocja książki odbyła się w ubiegłym tygodniu w Książnicy Pomorskiej. Fot. (b.t.)