14-06-2019 eKurier | Kurier Plus
Urodziła się poniżej teoretycznej granicy przeżycia

Lilianka jest już w domu

Lilianka jest już w domu
Lilianka w drodze do domu Fot. archiwum rodzinne

Maria PIZNAL

Kiedy się urodziła w 22. tygodniu ciąży, ważyła zaledwie 450 g i miała 27 cm długości. Przez cztery miesiące walczył o nią zespół lekarski i pielęgniarski Oddziału Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka ze szczecińskiego szpitala „Zdroje". Dzisiaj Lilianna Urbańska, bo o niej mowa, jest już w domu w Gryfinie. Ukołysana do snu w ramionach stęsknionej mamy, śpi w swoim łóżeczku. Pierwszą noc w domu przespała dobrze.

Za wcześnie przyszła na świat

Wcześniaki to - wg definicji Światowej Organizacji Zdrowia - dzieci urodzone pomiędzy 22. a 37. tygodniem ciąży. Z danych GUS wynika, że w Polsce rodzi się ponad 20 tys. wcześniaków rocznie; na całym świecie - około 15 milionów.

Lilianka urodziła się 13 lutego br., choć był to dopiero piąty miesiąc ciąży. Najpierw jej mamę Magdalenę przeszył silny ból. Nie mijał, więc mieszkająca z rodzicami gryfinianka tuż po północy obudziła swoją mamę i wkrótce obie panie były już w pobliskim szpitalu powiatowym. Ale poród już się zaczął, wody odeszły i na świecie pojawiło się maleńkie dziecko. O wiele za wcześnie. Noworodka w trybie pilnym przetransportowano do szczecińskiego szpitala „Zdroje" na Oddział Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka.

- Córcię zobaczyłam dwa dni później, jak sama wyszłam ze szpitala. Kiedy najpierw tam zadzwoniłam, zapytano mnie, czy chcę, żeby ochrzcili moje dziecko, bo nie wiadomo, czy przeżyje. Powiedziałam, że tak. A gdy ją po raz pierwszy zobaczyłam… moja córeczka była taka maleńka, nigdy nie widziałam takiego małego dziecka - ze wzruszeniem opowiada Magdalena Urbańska, mama Lilianny.

Wspomniała też, że pierwsza ciąża również była zagrożona, a czteroletni obecnie syn Dominik urodził się przez cesarskie cięcie w 36. tygodniu życia. Komplikacje związane były z chorobami zdiagnozowanymi u młodej kobiety.

O każdy oddech i przybrany gram Lilianki

Wcześniaki, które przychodzą na świat przed 28. tygodniem ciąży, są nazywane skrajnymi, ekstremalnymi. To najtrudniejsze przypadki. W tej szczególnej grupie znalazła się Lilianka, którą pani Magdalena urodziła w 22. tygodniu, na granicy przeżywalności. Lekarze podjęli walkę o jej życie. Było to nie lada

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 14-06-2019



Image
Z mamą w szpitalu „Zdroje” Fot. archiwum rodzinne
Image
Z mamą w szpitalu „Zdroje” Fot. archiwum rodzinne
Image
Lilianka urodziła się w 22. tygodniu, na granicy przeżywalności. Lekarze podjęli walkę o jej życie. Było to nie lada wyzwanie. Szpital „Zdroje” ma wieloletnie doświadczenie w hospitalizowaniu noworodków przedwcześnie urodzonych, a Lilianka okazała się najmniejszym i najmłodszym pacjentem w historii placówki. Fot. archiwum rodzinne
Image
Lilianka z babcią i braciszkiem Fot. archiwum rodzinne
Image
W ramionach stęsknionej babci Anny Fot. archiwum rodzinne
Image
Cała rodzina Lilianki Urbańskiej, od lewej: dziadek Stanisław, mama Magdalena, braciszek Dominik i babcia Anna Fot. Maria PIZNAL
Image
Mama i braciszek Lilianki Fot. Maria PIZNAL