18-06-2019 eKurier | Szczecin/Region
Wypadek na Bramie Portowej

Motornicza – świadek czy podejrzana?

W wypadku, do którego doszło w samym centrum Szczecina, na Bramie Portowej, poszkodowanych było jedenaście osób. Najbardziej ucierpieli prowadzący pojazdy uczestniczące w karambolu - kierowca autobusu i motornicza tramwaju. Dwa miesiące po tragedii wciąż nie wiadomo, kto doprowadził do zdarzenia. Czy w ogóle uda się wytypować winnego?

Przypomnijmy okoliczności tego wypadku. 5 kwietnia tuż przed godz. 7 jadący za „jedynką" tramwaj linii nr 3 ruszył z przystanku przy Bramie Portowej (od ul. Dworcowej) w kierunku pl. Żołnierza Polskiego. Kiedy już zjeżdżał z krzyżówki, niemal czołowo uderzył w niego jadący na os. Słoneczne autobus linii „B".

Mimo że prędkość obu pojazdów nie była duża, aż u dziewięciu pasażerów doszło do uszkodzenia ciała. W najcięższym stanie byli prowadzący pojazdy - ich kabiny zostały prawie całkowicie zmiażdżone. Kobieta kierująca tramwajem (najciężej ranna) ułamek sekundy przed uderzeniem odruchowo się

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 18-06-2019



Image
Dwa miesiące po tragedii wciąż nie wiadomo, kto bezpośrednio odpowiada za tę kraksę.