12-07-2019 eKurier | Kurier Plus
Bliżej gwiazd

„Gwiazda Miłości”

„Gwiazda Miłości”
Fot. NASA

Edward GARDASIEWICZ

Starożytni Grecy nie od razu pojęli, że pojawiający się przed świtem i po zachodzie Słońca jasny obiekt jest w istocie tym samym ciałem niebieskim. Na początku w roli Wenus porannej widzieli skrzydlatego młodzieńca z aureolą gwiazd nad głową. Fosforos trzymając w dłoni płonącą pochodnię pojawiał się nad horyzontem tuż przed swoją matką boginią świtu Eos. Rzymscy astrolodzy nazywali poranną Wenus Luci-fer, inaczej „Przynoszący Światło” lub „Niosący Światło”. Zaś Wenus wieczorną oddano we władanie „Zapowiadającego Zmrok” Hesperosa. Jego imię wywodzi się od Hesperii, mitycznej krainy położonej na odległym zachodnim krańcu Ziemi. W V w. p.n.e. Pitagoras odkrył, że Fosforos i Hesperos to ta sama planeta.

Wenus najjaśniejsza ze wszystkich wędrowców uwiodła swym pięknem ludzi i skradła ich serca. Z czasem zaczęto łączyć ją wprost z cechami greckiej bogini miłości Afrodyty. Od tej też pory Wenus zaranna i wieczorna stanowić będzie dwie różne

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 12-07-2019