19-07-2019 eKurier | Kurier Plus
Premiera nowej wersji „Króla Lwa”!
Kto dawniej nie płakał, teraz ma szansę
Monika GAPIŃSKA
- Na tym filmie płakałam razem z mamą - usłyszałam niedawno od dużo młodszej od siebie znajomej, która zapytała mnie z kolei, czy wybieram się na nową wersję „Króla Lwa". Jasne, że tak! Co prawda, moje pokolenie miało inne, własne kultowe bajki, ale jak mogłabym nie obejrzeć najbardziej wyczekiwanej premiery filmowej tego roku. Kiedy ten numer gazety trafi w piątkowy poranek do kiosków, w polskich kinach będą trwały gorączkowe przygotowania do premierowych seansów. To już bowiem dzisiaj usłyszycie słynną piosenkę „Hakuna matata" w nowej wersji! Kto nie płakał zatem na „Królu Lwie" z 1994 roku, teraz będzie miał szansę…
W ubiegłym miesiącu minęło dokładnie ćwierć wieku, od kiedy po raz pierwszy widzowie poznali historię Simby oraz jego przezabawnych przyjaciół: surykatki Timona i guźca Pumby. Ta animacja nieprzerwanie od tylu lat doskonale bawi i wzrusza widzów w każdym wieku. Film zdobył dwa Oscary i trzy Złote Globy, a przy 45 milionach budżetu zarobił w sumie ponad 900 milionów dolarów (taką kwotę producenci podawali pod koniec ubiegłego roku, zatem teraz prawdopodobnie się zwiększyła). Podobno nad „Królem Lwem" pracował w latach 90. tzw. Team B Disneya, a najlepsi ludzie i główna uwaga studia byli skupieni wokół
...Pozostało jeszcze 80% treści
Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 19-07-2019