24-07-2019 eKurier | Kultura
ROZMOWA Z pianistą jazzowym Michałem Martyniukiem

Z urodzenia szczecinianin, z wyboru obywatel świata

 Z urodzenia szczecinianin, z wyboru obywatel świata
Fot. Aleksandra MACEWICZ

Michał Martyniuk, pianista jazzowy młodego pokolenia, którego kariera wybuchła bardzo niespodziewanie. Wprawdzie w środowisku jazzowym obraca się dość długo, jednak za sprawą miesięcznika JazzPress jego najnowsza płyta Nothing To Prove znalazła się wśród wyróżnionych na najlepszą płytę jazzową roku 2018. Według tej samej klasyfikacji prestiżowego pisma jazzowego Martyniuk znalazł się tego roku w piątce najciekawszych pianistów młodego pokolenia. Osiągnięcia artysty przypieczętowała tegoroczna nominacja do nagrody Fryderyka.

- Dużo się dzieje wokół twojej osoby. Okładki kolorowych czasopism, zaproszenia na koncerty, wywiady. Czujesz się gwiazdą?

- Już mnie ktoś wcześniej o to pytał. Nie czuję się gwiazdą. Ja jestem osobą, która stale poszukuje i dlatego tyle się dzieje. Gwiazda to wielkie określenie. Mnie prawie nikt nie zna, chyba że w środowisku jazzowym. A szum powstał po nominacji do Fryderyka za dotychczasową twórczość no i dlatego też, że według miesięcznika Jazzpress w tym roku

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 24-07-2019