10-09-2019 eKurier | Szczecin/Region
Ruszył proces Leszka W.
Przypadek czy próba zabójstwa?
Pokrzywdzony sam się nadział na nóż? Z przebiegu wczorajszej rozprawy wynika, że czterokrotnie.
Leszek W. był tego dnia pijany - wypił przynajmniej dziesięć piw. Mimo to dość szczegółowo opowiedział sądowi to, co się stało 5 lutego. Wiesław W., który wypił jeszcze więcej, też doskonale pamięta tamten dzień. Problem w tym, że choć obaj uczestniczyli w tym samym zdarzeniu, ich wersje są diametralnie od siebie różne.
Wczoraj w szczecińskim sądzie rozpoczął się proces Leszka W. z Dębna. Prokurator uważa, że zadał Wiesławowi W. cztery ciosy nożem: w brzuch, plecy i klatkę piersiową. Oskarżony nie przyznaje się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa. Zapewnia, że nie chciał nikogo zabić. A nóż był
...Pozostało jeszcze 80% treści
Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 10-09-2019