20-09-2019 eKurier | Kurier Plus
Jak zmęczyć sublokatora, by ten opuścił mieszkanie

Bój o kod do licznika energii elektrycznej

Bój o kod do licznika energii elektrycznej
Licznik do lokalu państwa J. zamknięty jest na kłódkę. Fot. Mirosław KWIATKOWSKI

Mirosław KWIATKOWSKI

Pani Lucyna J. razem z mężem – podobnie jak tysiące innych Polaków – uwierzyli bankom i kilka lat temu zaciągnęli kredyt w „słynnych” frankach szwajcarskich na kupno 150-metrowego domu w Mierzynie. Niestety, nie wytrzymali zmian kursu waluty. Comiesięczne raty ciągle rosły, aż do akcji wkroczył komornik. Odbyła się sprawa w sądzie i domek „poszedł” na licytację. Nabył go za 416 tys. zł Bartosz Sz. ze Szczecina.

– Wierzyłam, że prezydent Duda spełni swoje obietnice wyborcze i zajmie się takimi „frankowiczami” jak ja i wielu innych. Niestety, były to puste przedwyborcze obietnice i wielu kredytobiorców zostało zlicytowanych. Pisałam w tej sprawie do Kancelarii prezydenta, ale odpowiedzi nie otrzymałam – mówi pani Lucyna.

Sąd wydał postanowienie, że może mieszkać w zlicytowanym mieszkaniu aż do chwili, kiedy znajdzie się dla niej mieszkanie socjalne, ale tych brakuje.

Nabywca wynajął…

Nabywca domku poszedł jej – jak się początkowo wydawało – na rękę i wynajął dla niej mieszkanie

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 20-09-2019