10-10-2019 eKurier | Szczecin/Region
Mieszkaniec: To dalece niestosowne zachowanie

Rozważania nad rozerwanym workiem

Rozważania nad rozerwanym workiem
Tak wyglądał stan nieodebranego przez firmę worka z makulaturą. Fot. Czytelnik

„Sprawa jest może drobna, ale bulwersująca z ludzkiego i biznesowego punktu widzenia. Ponieważ mimo upływu dni nadal nic się nie zmieniło, to opisuję problem" - rozpoczyna list do redakcji Czytelnik „Kuriera" (dane do wiadomości redakcji).

Autor listu mieszka w Wołczkowie w gminie Dobra i - jak podkreśla - od wielu lat jego niezadowolenie budzi sposób rozliczania i realizacji odbioru śmieci. Dodaje, że segreguje je od wielu lat, nim jeszcze wprowadzono ustawę śmieciową. „We wtorek 3 września wieczorem wystawiłem przed domem cztery niebieskie worki z papierem" - informuje mieszkaniec Wołczkowa. „Mimo iż dwa były z książkami - więc trochę ciężkie - wszystkie były całe". Następnego dnia, w godzinach południowych, mężczyzna zauważył, że jeden z worków nie został odebrany. Leżał częściowo rozdarty na trawniku i wystawały z niego książki, zeszyty itp. Zgłosił to do Urzędu Gminy Dobra. Oddzwoniono.

Urzędniczka poinformowała go, że odbierająca makulaturę firma Jumar twierdzi, iż worek był ciężki, rozerwał się w trakcie podnoszenia, wskutek czego zawartość częściowo wypadła. Dodała, że Jumar nie zbiera rozsypanej makulatury, wobec czego ma ją zabrać z powrotem. Zdaniem Czytelnika, to „dalece niestosowne zachowanie". „Skoro worek przeniosłem cało z domu na trawnik, to nie był aż tak ciężki" - uważa. „Ile tego papieru musiałoby być, aby nie można było podnieść worka?". Nawet jeśli podczas przenoszenia uległ uszkodzeniu za sprawą np. rogu książki, to czy aż tak wielkim problemem byłoby „wziąć pusty worek z szoferki, przenieść rozsypane książki, zabrać wszystko i odjechać?" - pyta mieszkaniec Wołczkowa

„Czy to w porządku, aby na trawniku leżały zeszyty z wpisanymi danymi osobowymi, opakowania po lekarstwach, które wskazują na dane wrażliwe - tylko z tego powodu, że pracownikowi Jumaru nie chciało się pochylić i zebrać kilku kilogramów papieru, które sam rozsypał?" - żali się autor listu. Według niego to „kolejny przejaw lekceważenia klienta i

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 10-10-2019



Image
Tak wyglądał stan nieodebranego przez firmę worka z makulaturą. Fot. Czytelnik