11-10-2019 eKurier | Kurier Plus
Zaczynamy plebiscyt Bursztynowy Pierścień 2019

Będzie (jeszcze) lepiej?

Będzie (jeszcze) lepiej?
W ubiegłym roku publiczność nagrodziła w naszym plebiscycie teatralnym przedstawienie pt. „Pijani” Teatru Współczesnego oraz Michała Janickiego z Teatru Polskiego, z kolei jurorzy: „Dzieci z dworca ZOO” Opery na Zamku i Sławomira Kołakowskiego z Teatru Polskiego. Jurorzy przyznali też Srebrną Ostrogę dla najbardziej obiecującej młodej osobowości na zachodniopomorskiej scenie – otrzymała ją Marta Uszko za rolę Córki w „Mojej Abbie”, spektaklu Zamku Książąt Pomorskich. Arkadiusz Buszko, aktor Teatru Współczesnego, otrzymał Wielką Nagrodę Jury za „wszechstronną realizację teatralnego talentu, ze szczególnym uwzględnieniem choreografii i ruchu scenicznego”. Fot. Dariusz GORAJSKI

Artur Daniel LISKOWACKI

Sezon teatralny 2018/2019 na scenach instytucjonalnych i repertuarowych województwa przyniósł trzydzieści dwie premiery, ale wiadomo, że w sztuce nie ilość, ale jakość jest kryterium oceny. Choć i z tą ilością było tym razem tak sobie. Nie bez przyczyny. Teatr Polski w Szczecinie znalazł się w trudnym okresie czasowej wyprowadzki ze swej remontowanej i rozbudowywanej siedziby, Teatr Kana skoncentrował się na działalności stowarzyszeniowej i festiwalowej, a scena na Zamku Książąt Pomorskich ograniczyła swoją aktywność z wiadomych względów (katastrofa budowlana i jej skutki). Wszystko to zresztą w jakieś mierze przełożyło się na posezonowe bilanse artystyczne.

Można by więc rzec z uśmiechem (acz bez złośliwości!), że komentarzem do tej sytuacji stał się tytuł jednego ze spektakli owego sezonu: „Lepiej już było".

Widać to w nominacjach kategorii Najlepsze Przedstawienie Sezonu. Jako że jury nie wyłoniło tym razem 20 - przewidzianych regulaminem - spektakli, a ograniczyło się do spektakli 19, i to spośród nich przyjdzie widzom i Czytelnikom „Kuriera Szczecińskiego" wyłonić plebiscytowego zwycięzcę. Co nie znaczy, że ubiegłoroczna jesień i tegoroczna wiosna nie przyniosły wielkich teatralnych wydarzeń, przedstawień bardzo udanych czy po prostu dobrze przyjętych przez publiczność.

Najliczniejszą reprezentację na liście nominowanych ma szczeciński Teatr Współczesny, jako że znalazły się na niej wszystkie jego premiery: trzy przedstawienia Dużej Sceny - „Fanny i Alexander" w reżyserii Justyny Celedy, „Być jak Beata" w reż. Magdy Miklasz i „Czarownice z Salem" w reż. Adama Orzechowskiego, oraz trzy z Malarni: „Malala. Dziewczyna z kulą w głowie" w reż. Roberta Drobniucha, „Lepsze lasy" w reż. Tomasza Kaczorowskiego oraz „Wracaj" w reżyserii Anny Augustynowicz - dyrektor artystycznej Współczesnego, ostatnio dość rzadko reżyserującej na rodzimej scenie, bo też często oddającej ją młodemu pokoleniu twórców teatru. Ale teatrowi Augustynowicz i Gawędy udało się w tym sezonie dobrze zbilansować repertuar - łącząc uniwersalną klasykę współczesnego dramatu („Fanny i Alexander" według Bergmana, „Czarownice…" Arthura Millera) z typowym dla scen przy Wałach Chrobrego poszukiwaniem nowego - wśród tematów i tekstów, autorów i reżyserów.

Teatr Polski, jak już się rzekło, miał w minionym sezonie zdecydowanie mniejsze możliwości inscenizacyjne. A jednak na listę nominacji weszły z jego rodzimej sceny przy Swarożyca dwa przedstawienia: wspomniane „Lepiej już było", gorzkawa komedia w reż. Stefana Szaciłowskiego i „Zamek z piasku" według Gabrieli Zapolskiej, czyli jej „Skiz" zmieniony reżyserią Andrzeja Zaorskiego w tragifarsę. Dwa kolejne w tej stawce spektakle Polskiego to już premiery z innych scen. „Z piekła do piekła" widowisko według pieśni Jacka Kaczmarskiego w reż.

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 11-10-2019