11-10-2019 eKurier | Kurier Plus
Kto kogo przekonał?
Kampania, kampania i po kampanii
Tegoroczna kampania parlamentarna w Szczecinie nie przyniosła rewolucyjnych rozwiązań w zakresie politycznej technologii, nie wyciągnięto podczas niej jakichś spektakularnych haków, a stężenie obelg nie przekroczyło normy. Jednak zupełnie
...
Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści
Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 11-10-2019
Jedynką Platformy Obywatelskiej w Szczecinie był poseł Sławomir Nitras, który pierwotnie miał startować w Koszalinie. Podczas swoich konferencji m.in. zapowiadał przywrócenie rządowego programu in vitro, formułował propozycje PO dla przedsiębiorców, ostro polemizował w sprawie stoczni, zarzucając prawicy kłamstwa. Według pomiarów Marcina Palade, najbardziej znanego analityka sondażów, z 15 września w Szczecinie KO może liczyć na 39 proc. poparcia, PiS – 38 proc. KO i PiS daje to po pięć, sześć mandatów. Fot. Dariusz GORAJSKI
Z niewyjaśnionych powodów targowisko Manhattan jak magnes przyciąga polityków wszystkich opcji. To właśnie tam, pławiąc się w błysku fleszy, uwielbiają pokazywać, jak bardzo kochają ludzi prostych i z jaką uwagą ich słuchają. Wśród polityków, którzy w ostatnich tygodniach pojawili się na targowisku, największe emocje – te pozytywne i te negatywne – obudził chyba Paweł Kukiz, obecnie na listach Polskiego Stronnictwa Ludowego. Fot. Dariusz GORAJSKI
Działacze szukali różnych środków na przyciągnięcie uwagi wyborców. Reprezentujący lewicę Arkadiusz Czarnecki przyniósł pod szczecińską katedrę kasę fiskalną, aby wzmocnić swój przekaz o konieczności opodatkowania księży. Ale były też inne przedmioty – pojemnik z pszczołami (Rafał Mucha z PiS-u) czy choinka zapachowa (Dariusz Wieczorek z SLD). A co do lewicy – według Paladego w Szczecinie może liczyć ona na 14,5 proc poparcia, co dałoby jej jeden lub dwa mandaty. Fot. Dariusz GORAJSKI
Według niedawnego badania IBRiS dla portalu Onet, który trudno posądzać o sympatię dla zjednoczonej prawicy, Jarosławowi Kaczyńskiemu, liderowi Prawa i Sprawiedliwości (tu podczas konwencji partii na Uniwersytecie Szczecińskim), ufa aż 40,8 procent badanych. To najlepszy wynik w rankingu od pierwszego badania Onetu z 2015 roku. I jeden z dowodów na to, jak bardzo zmienił się klimat w Polsce – przez długie lata Kaczyński był politykiem budzącym nieufność, podczas kampanii wycofywał się na dalszy plan, aby nie szkodzić notowaniom. Warto dodać, że jest to jedyny ze znaczących polityków aktywnych od początku wolnej Polski, który wrócił na szczyt. Czy na nim pozostanie, zależy tylko od wyborców. Fot. Dariusz GORAJSKI