17-10-2019 eKurier | Szczecin/Region
Proces notariuszy i ich mieszkaniowych „pośredników”

Klientów nie ostrzegałam...

- Nie mam uprawnień, by weryfikować cenę lokalu. Polegam na oświadczeniu stron - stwierdziła wczoraj przed Sądem Okręgowym w Szczecinie notariusz Paulina C., oskarżona w procesie działania grupy przestępczej, która wyłudzała mieszkania od biednych i poszkodowanych przez los ludzi. Ci często lądowali w jakichś norach i obiecanych pieniędzy nie otrzymywali.

Pani notariusz zapomniała, że jej obowiązkiem było ostrzegać oszukiwanych ludzi, że cena sprzedawanego przez nich mieszkania była śmiesznie niska, na co zwrócił uwagę adwokat oskarżający ją i trzech innych notariuszy. Oprócz nich na ławie oskarżonych siedzi siedmiu „pośredników".

Jak już wiele razy pisaliśmy, umowy sporządzane były w „swoich" kancelariach notarialnych, gdzie często klientom ich nie odczytywano. Podpisywali je niekiedy na korytarzu, a nawet w samochodzie albo też wcale nie otrzymywali, bo zastępował ich pełnomocnik.

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 17-10-2019