07-11-2019 eKurier | Szczecin/Region
„O potrzebach pieszych najczęściej się zapomina”

Ścieżki pożądania w Szczecinie

Ścieżki pożądania w Szczecinie
Pomimo że użytkownicy boiska przy ulicy Budziszyńskiej nie mogą narzekać na małą liczbę chodników, to tereny zielone są wydeptane. Fot. Elżbieta KUBOWSKA

Wydeptane przez pieszych ścieżki to częsty widok w mieście. Pojawiają się na trawnikach, poboczach i skwerach – wszędzie gdzie mieszkańcy zauważą skrót, który umożliwi im szybsze przejście. Dlaczego więc wizje projektantów przestrzeni czasami nie są zgodne z potrzebami pieszych?

– Przedepty są najczęściej konsekwencją braków w infrastrukturze dla pieszych bądź źle zaprojektowanej infrastruktury – wyjaśnia architekt Marcin Szneider. – Człowiek jest istotą, dla której naturalne jest poruszanie się za pomocą własnych nóg. Niestety o potrzebach pieszych najczęściej zupełnie się zapomina. Wiele jest w Szczecinie przykładów, gdzie przy dwukierunkowych ulicach chodnik znajduje się tylko po jednej stronie.

Przedeptów nie trzeba

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 07-11-2019



Image
Fot. Elżbieta KUBOWSKA
Image
Fot. Elżbieta KUBOWSKA
Image
W tym przypadku ciężko mówić o znalezieniu krótszej trasy czy udomowianiu przestrzeni publicznej. Fot. Karolina NAWROCKA