18-11-2019 eKurier | Sport
PIŁKA NOŻNA Statystyki pomocne i wiarygodne

InStat prawdę powie

InStat prawdę powie
Zvonimir Kozulj z podstawowych piłkarzy miał najwyższy współczynnik w raporcie InStata. Fot. PAP/Adam WARŻAWA

Po każdym ligowym meczu otrzymujemy raport poszczególnych piłkarzy, w którym dokonuje się podsumowania jego szczegółowych danych podczas określonego spotkania. Wyróżnia się w tym algorytmie: strzały, celność podań, procent wygranych pojedynków, skuteczność dryblingów, częstotliwość dotknięć piłki, liczbę odbiorów, strat i przejęć piłki.

To tylko statystyki, które zawsze służą jedynie pomocą do bardziej szczegółowej analizy piłkarzy, jednak w dłuższej perspektywie średnia zdobywanych punktów pokazuje bardzo wyraźnie, którzy piłkarze na ile spisywali się dobrze, na ile zawodzili.

W przypadku graczy Pogoni występujących w pierwszej rundzie sezonu zasadniczego można mówić o pewnych prawidłowościach i w podsumowaniu raczej nie ma zaskoczeń. Jest natomiast kilka punktów wymagających szerszego wyjaśnienia i koncentracji.

Piłkarzem z najwyższym InStatem był Ricardo Nunes, który nie rozegrał nawet połowy możliwych minut. Wszystko przez kontuzję, której się nabawił. Zwolnił miejsce na lewej obronie i była to zła zmiana dla drużyny Pogoni. Zastępujący go Hubert Matynia spisywał się zdecydowanie gorzej, choć zdobył swoją premierową bramkę w ekstraklasie.

Matynia nie podołał

Biorąc pod uwagę tylko piłkarzy z ponad 50-procentowym udziałem w meczach, to InStat Huberta Matyni jest najniższy. Oznacza to, że był naszym najsłabszym ogniwem. Lepszy InStat od Matyni odnotowało aż siedemnastu piłkarzy Pogoni. 24-latek korzystał z urazu swojego konkurenta do miejsca w

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 18-11-2019