12-12-2019 eKurier | Szczecin/Region
Koniec procesu „Oczki”

Był tajnym współpracownikiem policji? To tajemnica

Zakończył się proces najsłynniejszego szczecińskiego gangstera, Marka M., ps. Oczko, i jego prawej ręki, Marka D.! Ostatnie mowy - oskarżycielska i obrończe - odbędą się na następnej rozprawie. Jest duże prawdopodobieństwo, że wtedy również zapadnie wyrok.

Przypomnijmy, że obaj panowie są oskarżeni o tzw. pomocnictwo w wykonaniu wyroku śmierci ochroniarza w poznańskiej agencji towarzyskiej „El Chico" (drugi ochroniarz klubu został wtedy ranny). Mężczyznę zabili trzej uciekinierzy z Rosji (z pochodzenia Tadżycy). Prokurator jest zdania, że wykonali zlecenie. Czyje? Oskarżonych? Ich rola polegać miała na zorganizowaniu zabójcom mieszkania, żywieniu ich, dostarczeniu broni, przydzieleniu samochodu z kierowcą, obiecaniu pieniędzy z przyszłych zysków i ułatwieniu późniejszej ucieczki z kraju.

Akt oskarżenia oparty jest przede wszystkim na zeznaniach jednego z ich byłych podwładnych. Pod pseudonimem Czarny działał w latach 90. w ich grupie przestępczej. To on zeznał, że rosyjskojęzyczni wykonawcy wyroku (ponoć członkowie mafii moskiewskiej kierowanej wówczas przez Monię E.)

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 12-12-2019