24-01-2020 eKurier | Kurier Plus
„Tych dobrych jest więcej niż tych złych”

Wszyscy jesteśmy ekologami

Wszyscy jesteśmy ekologami
Dominik Dobrowolski to ekolog i podróżnik, który swoją działalność społeczną rozpoczął jeszcze w latach 80., gdy w Polsce postępowała polityczna rewolucja. Fot. Bartosz TURLEJSKI

Bartosz TURLEJSKI

Dominik Dobrowolski, podróżnik i ekolog, przemierza polskie Wybrzeże, żeby razem z wolontariuszami sprzątać plaże i prowadzić spotkania edukacyjne. Tylko przez dwa dni akcji o nazwie „Bałtycka Odyseja”, w której wzięło udział ok. 100 osób, zebrano pół tony odpadków. A to dopiero początek podróży, która ma się zakończyć na Mierzei Wiślanej.

Jak to się wszystko zaczęło? Swoją działalność społeczną Dominik Dobrowolski zapoczątkował jeszcze w latach 80. w ruchu o nazwie „Wolność i Pokój”. Była to inicjatywa ekologiczna i pacyfistyczna. Jej członkowie protestowali przeciw obowiązkowemu poborowi do wojska i przeciw truciu mieszkańców Dolnego Śląska przez hutę Siechnice.

– To były moje początki; czasy chłopaka dorastającego na przełomie rewolucji politycznej w Polsce, gdy upadała komuna, ale Urząd Bezpieczeństwa, chociaż dogorywał, to wciąż bardzo poważnie dokuczał ludziom. Był epizod na studiach, gdy moi koledzy zostali aresztowani na kilka lat za odmowę służby wojskowej. Nie chcieli służyć w armii, która przysięgała lojalność wobec Związku Radzieckiego. Ja również uważałem, że służba wojskowa w tamtych czasach jest po prostu zdradą – mówi D. Dobrowolski.

Huta Siechnice, z którą walczył ruch, przechowywała odpady z 

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 24-01-2020



Image
Dominik Dobrowolski, podróżnik i ekolog, przemierza polskie Wybrzeże, żeby razem z wolontariuszami sprzątać plaże i prowadzić spotkania edukacyjne. Fot. Bartosz TURLEJSKI
Image
Do przejścia jest 500 km. Akcja podzielona jest na dziesięć odcinków po 50 km. Przyłączają się do niej ci, którzy chcą. Tylko podczas pierwszego etapu „Bałtyckiej Odysei” niewielkimi siłami zebrano pół tony śmieci. Fot. Bartosz TURLEJSKI
Image
Do przejścia jest 500 km. Akcja podzielona jest na dziesięć odcinków po 50 km. Przyłączają się do niej ci, którzy chcą. Tylko podczas pierwszego etapu „Bałtyckiej Odysei” niewielkimi siłami zebrano pół tony śmieci. Fot. Bartosz TURLEJSKI
Image
„Bałtycka Odyseja” zaczęła się w Świnoujściu. Kolejne będą się odbywać co miesiąc w wybrane weekendy. Fot. Bartosz TURLEJSKI