07-02-2020 eKurier | Szczecin/Region
Tomasz Kowalczyk nie żyje

To był dobry człowiek

To był dobry człowiek
Fot. Dariusz GORAJSKI

Tomku. Przewińmy taśmę z filmem o Twoim życiu wstecz. O kilka dni. Może o tydzień, dwa. I ustalmy, że takie zakończenie, jakie poznaliśmy 5 lutego, jest bezsensowne, paraliżująco okrutne, niepotrzebne ani Tobie, ani nam. Przewińmy taśmę. Niech to będzie na przykład jakiś piątek w styczniu. Za minutę dziesiąta. Wpadasz do swojego gabinetu w rozwianym płaszczu, z teczką w ręku i mówisz: „Cześć, dzień dobry, strasznie trudno znaleźć miejsce do zaparkowania…". Odkładasz teczkę, wieszasz płaszcz w tej swojej śmiesznej szafie za dawno nieczynnymi drzwiami, siadasz przy kolegialnym stole, spoglądasz po naszych twarzach, uśmiechasz się i mówisz: „No to zaczynamy, kto ma dzisiaj dyżur?". A potem… A potem, Tomku, „zostańmy po kolegium" - tak mówiliśmy, pamiętasz? „zostać po kolegium…", na pogaduszki - i porozmawiajmy, i ustalmy, że nie zrobisz nam żadnej głupiej niespodzianki i obiecasz żyć długo i szczęśliwie. I

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 07-02-2020