27-02-2020 eKurier | Szczecin/Region
Nie widzieć, nie słyszeć i rżnąć

Reakcje na zniszczenie zielonej oazy

Reakcje na zniszczenie zielonej oazy
Krajobraz po rzezi przy ul. Janosika w Szczecinie Fot. Mirosław WINCONEK

„Jeszcze dzień przed wycinką słyszałem tam śpiewające kosy i tłukącego w pień dzięcioła" - mówi pan Adam, wspominając park wycięty w pień przy ul. Janosika W Szczecinie. Zagładę zieleni przypieczętowało postępowanie administracyjne magistratu, którego urzędnicy poszli na rękę deweloperowi.

Budynki przy ul. Wąskiej od tych z ul. Herbowej dzieliła ściana parkowej zieleni. Teraz to pole martwych drzew, po którym - jak oceniał Andrzej Radziwinowicz z partii Zielonych - przeszedł armagedon.

Burza po zniszczeniu

Porażający widok zniszczenia wywołał falę społecznego protestu. Oświadczenie w tej sprawie wydała Społeczna Straż Ochrony Zieleni Szczecina. Wyjaśnień od miejskich urzędników zażądali zarówno osiedlowi, jak i miejscy radni.

- Nie neguję potrzeby rozwoju miasta, a co za tym idzie kolejnych inwestycji. Tylko za każdym razem, gdy widzę taką totalną wycinkę, do gołej ziemi, stawiam pytanie: czy naprawdę nie dało się inaczej? Czy naprawdę konieczne było wycięcie wszystkich drzew i krzewów na działce? Taka barbarzyńska działalność, po linii najmniejszego oporu, prowadzi do niszczenia zielonej tkanki i ekosystemu naszego miasta - komentuje radny Przemysław Słowik (Koalicja Obywatelska), a zapytanie w tej sprawie kieruje wprost do prezydenta Szczecina.

Drzewa wycięto z terenu (1,3 ha) po byłym szpitalu i

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 27-02-2020



Image
Fot. Mirosław WINCONEK