04-03-2020 eKurier | Kurier Plus
Zapiski, odpryski (302)
Gęba w czeskim biustonoszu
Za tydzień dobrnę z moimi zapiskami do wydania 303.
Cieszę się tym, póki mogę, lecz i martwię. Jako że liczba ta kojarzy się u nas z numerem słynnego lotniczego dywizjonu, więc pięknie. Ale też zastanawiam się - lecąc w ślad za tą metaforą - czy to moje pisanie ma dziś cokolwiek wspólnego z pilotowaniem myśliwca, który trafia w cel, czy to już raczej lot w formacji kamikaze? Czyli pikowanie w dół.
Którym jest polityka.
***
„Zapiski, odpryski" zaczynałem od obserwacji szeroko rozumianej kultury. I tak są bodaj do dziś anonsowane w sieci. Niestety, sieć dziś pęka za sprawą odprysków z zupełnie innej sfery życia.
Tak że niniejszą rubrykę opanowała inna kultura. Polityczna.
Ba! Jest gorzej, bo piszę już w zasadzie tylko o kultury politycznej zaniku.
***
A że ten postępujący brak politycznej kultury uwidacznia się w czasach, gdy kultura jako taka - zwłaszcza ta, którą zwiemy wysoką - staje się u nas zjawiskiem niszowym i towarem deficytowym, zapisywanie tego stanu rzeczy staje się równie niewesołe jak ów stan.
***
Korzystania z polityki wciąż musimy się więc uczyć. Jak każdej kultury zresztą. Oto przykład lokalny, pierwszy z minionego tygodnia. Temat lekcji: demokracja. Czy jest i do czego służy?
Mieszkańcy osiedla Nad Rudzianką nie chcieli nowego kościoła (bo stary jest niedaleko, a tłumów nie gromadzi), oprotestowali więc plan jego budowy. I przedstawili swe uwagi radnym. Na co radni się… wypięli. I budowę kościoła - wbrew woli mieszkańców, a więc swoich wyborców - zatwierdzili.
...
Pozostało jeszcze 80% treści
Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 04-03-2020