20-03-2020 eKurier | Kurier Plus
Już w epoce brązu...

Zaraza? Nic nowego

Zaraza? Nic nowego
Strój medyka walczącego z czarną dżumą w połowie XIV wieku Fot. Wikipedia

Alan SASINOWSKI

Wielka zaraza, z którą się teraz mierzymy, nie jest w historii naszej cywilizacji niczym nadzwyczajnym. Nastroje apokaliptyczne także nie. Głębokie przekonanie, że świat skończy się już za chwilę, powraca do nas właściwie od momentu, w którym świat się zaczął.

Jak kilka lat temu podali duńscy naukowcy, epidemie - można je nazwać wstępnymi wersjami dżumy - zabijały ludzi już w epoce brązu. A jeden z pierwszych opisów epidemii wyszedł spod pióra Tukidydesa. Dotyczył tzw. „plagi ateńskiej" z roku 430 p.n.e., która zabiła m.in. Peryklesa, dowódcę Ateńczyków walczących w tym czasie ze Spartą. W latach 541-542 naszej ery w Cesarstwa Bizantyjskiego wybuchła tzw. dżuma Justyniana. Miała zasięg nieomal ogólnoświatowy. Wedle niektórych szacunków mogła zabić do 40 proc. mieszkańców imperium. Powracała w kolejnych pokoleniach aż do roku 750. Potem udokumentowano kilkadziesiąt potężnych epidemii, jakie przetoczyły się przez kontynent.

Zdecydowanie najgorsza w skutkach była ta z połowy XIV wieku. Wiele wskazuje na to, że zmniejszyła ona populację Europy aż o połowę. Za jej przyczynę uważa się bakterię Yersinia pestis (zwaną też pałeczką dżumy). Epidemia czarnej śmierci

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 20-03-2020



Image
Grypa hiszpanka. Oddział pierwszej pomocy w Fort Riley Fot. Wikipedia
Image
Wirus SARS-CoV-2 (obraz z mikroskopu elektronowego) Fot. Wikipedia
Image
Student Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego badający ludzi, którzy w czasie pandemii koronawirusa próbują dostać się do szpitala na Pomorzanach. Fot. Dariusz GORAJSKI