31-07-2020 eKurier | Kurier Plus
Blisko dna

Jak zatrzymać młodych w Szczecinie?

Berenika LEMAŃCZYK

Większość tegorocznych maturzystów już wybrała dla siebie szkoły wyższe. Najambitniejsi, najzdolniejsi wyjadą ze Szczecina na studia do: Poznania, Wrocławia, Warszawy, Krakowa, Berlina, do Anglii. Ilu z nich wróci? Jedna czwarta? To optymistyczne założenie…

I tak dzieje się już przynajmniej od dekady. Oczywiście, zawsze część młodych wyjeżdżała na wyższe uczelnie poza rodzinne miasto, ale skala była inna. Są dziś w renomowanych szczecińskich liceach klasy, z których po maturze na pozostanie i kontynuowanie nauki w Szczecinie decydują się jedynie dwie-trzy osoby. To jest katastrofa dla przyszłości miasta, katastrofa, której zbliżania się wolimy nie dostrzegać.

* * *

Podczas dyskusji internetowej dotyczącej stanu szczecińskiej kultury (wniosek z dyskusji w największym skrócie brzmiał: z kulturą jest średnio, bo Szczecin to takie średnie miasto) jeden z internautów napisał: „Kiedy kochana elita szczecińska przestanie wysyłać dzieci na studia hen od miasta i gdy zarobki wzrosną, będziecie mogli zrobić tu namiastkę Mediolanu. Spójrzcie na demografię i jej strukturę, tam jest klucz do rozwoju miasta”. Święte słowa. Może poza słowem „elita”, rozumianym jako elita finansowa. To nie jest tak, że wyjeżdżają tylko dzieci „bogaczy”, których stać na piekielnie drogą (nawet w wymiarze krajowym) edukację „wyjazdową”. Znam wielu rodziców, którzy ledwie wiążą koniec z końcem (a coraz częściej już nie są w stanie go wiązać i po prostu się zadłużają), żeby tylko pomóc dziecku (dzieciom) przetrwać na studiach na drugim końcu kraju czy Europy (a są jeszcze niewymierne koszty

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 31-07-2020