13-07-2020 eKurier | Kurier Plus
Morska energetyka wiatrowa impulsem gospodarczym

Korzyści dla portów i stoczni

Korzyści dla portów i stoczni
Na terenie Stoczni Szczecińskiej powstają różne konstrukcje dla morskiej energetyki wiatrowej. Należą do nich między innymi tzw. klatki anodowe, czyli elementy ochrony antykorozyjnej elektrowni wiatrowych pracujących na morzu. Fot. Elżbieta KUBOWSKA

Rozwój morskiej energetyki wiatrowej na polskim obszarze Bałtyku może przynieść szereg korzyści przemysłowi Pomorza Zachodniego, zespołowi portów Szczecin-Świnoujście i stoczniom. Mówiono o tym na ostatniej konferencji z cyklu Security Forum Szczecin, zorganizowanej przez think tank Nobilis Media.

– Lądowe wiatraki mogą powstawać bez portu, przy morskiej energetyce wiatrowej jest to niemożliwe – podkreślał Michał Śmigielski, prezes Morskiej Agencji Gdynia oraz przewodniczący Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej ds. Portów i Stoczni.

Morska Agencja Gdynia uczestniczy w rozwoju energetyki wiatrowej w Polsce od samych jej początków. Ma doświadczenie w obsłudze pierwszych oraz największych farm wiatrowych w kraju. Kompleksowo organizuje złożone przedsięwzięcia, jakimi są przeładunki turbin w portach, a także ich transport morski i lądowy.

Prezes MAG wymienił trzy etapy zapotrzebowania na usługi portowe. Pierwszy związany jest z instalacją fundamentów elektrowni i trwa od roku do dwóch lat. Drugi to faza instalacji turbin (dostarczane są wieże, generatory, rotory). Ten etap trwa również od roku do dwóch, w zależności od wielkości farmy. Ostatnia jest faza eksploatacji i serwisu – najdłuższa, trwająca ok. 25 lat. Z niej będą mogły skorzystać małe porty, jak Ustka, Władysławowo

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 13-07-2020



Image
Na statku „Bigroll Beaufort” zamontowane były konstrukcje wyprodukowane przez JVP Steel w Szczecinie. Fot. JVP STEEL
Image
Budowa morskich farm wiatrowych na Bałtyku to szansa dla polskich portów i stoczni. Fot. Elżbieta KUBOWSKA