18-09-2020 eKurier | Szczecin/Region
Starożytne puzzle w Szczecinie

„Tropicielki” odsłaniają zapomniane mozaiki

„Tropicielki” odsłaniają zapomniane mozaiki
Mozaiki szczecińskie. Ich „Tropicielki” mają już na swoim koncie ponad 100 odnalezionych mozaik, które są umieszczone na specjalnie wydanej mapie Szczecina. Fot. Agata MAZUŚ

W Szczecinie znajduje się parędziesiąt kompozycji dekoracyjnych, które są mozaikami lub kolażami z mozaiką. „Tropicielki mozaik” Joanna Olszowska i Sabina Wacławczyk, które chciałyby, aby mozaikowe dekoracje ścienne stały się jednym z dodatkowych atutów i ciekawostek Szczecina, przeprowadziły rozmowę z artystami Agatą Mazuś i Jarosławem Eysymontem. Opowiadają o mozaikach autorstwa Wieńczysława Mazusia i Tadeusza Eysymonta.

Sabina Wacławczyk: – Zacznijmy od mozaiki pana Jarosława, która powstaje na naszych oczach. Co należałoby o niej powiedzieć turystom i wielbicielom mozaik?

Jarosław Eysymont: – Robię ją w technice inspirowanej techniką mozaikową Cesarstwa Rzymskiego z drobnych elementów. Zamawiam elementy w zaprzyjaźnionej szczecińskiej pracowni ceramicznej. Daję koleżance delikatne instrukcje typu „zrób mi, proszę, trochę żółcieni, trochę błękitów”. Ona te prośby interpretuje, wypala w piecu ceramicznym i szkliwi.

S.W. – Wszystkim artystom zadaję to samo pytanie: czemu akurat technika mozaikowa?

J.E. – Mnie fascynuje jej trwałość techniczna i to, że jest integralną częścią architektury od starożytności, poprzez wszystkie kolejne epoki w sztuce i jest wykonywana również teraz współcześnie. Mozaika nie zniknęła w żadnym okresie architektury i nigdy nie miała „słabego” okresu.

Agata Mazuś – Rodzice wybierali technikę mozaiki ponieważ jest efektowna i estetyczna. Szkoda, że artystyczna mozaika jest obecnie zapomniana i niewykonywana, choć jest tak ogromny wybór materiałów. Mam niedosyt tego typu akcentów dekoracji na elewacjach budynków lub wnętrz. Uważam, że to dodałoby swoistego wyrazu obecnym jednolitym ścianom.

Joanna Olszowska – Na naszym pierwszym spacerze mozaikowym w lutym br. wspominała pani, że ojciec Wieńczysław Mazuś miał sporo zleceń na mozaikowe dekoracje.

A.M. – Realizację mozaiki ściennej Wieńczysław Mazuś wykonał we współpracy z Tadeuszem Eysymontem w pierwszym „Domu Marynarza”, który znajdował się w Szczecinie przy alei Wojska Polskiego 107. Był to 1963 rok. Niestety nie zachowała się, znam ją tylko ze zdjęć. Najpierw powstał mały projekt, który następnie został przeniesiony na gruntowane kartony. W związku z trudnościami materiałowymi, które były wszechobecne w owym czasie, był malowany pigmentami-farbami w proszku. Poszczególne kartony składały się na całość wielkiej kompozycji. Projekt ściany, jak to widzimy na

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 18-09-2020



Image
Mozaiki szczecińskie. Ich „Tropicielki” mają już na swoim koncie ponad 100 odnalezionych mozaik, które są umieszczone na specjalnie wydanej mapie Szczecina. Fot. Agata MAZUŚ
Image
Mozaiki szczecińskie. Ich „Tropicielki” mają już na swoim koncie ponad 100 odnalezionych mozaik, które są umieszczone na specjalnie wydanej mapie Szczecina. Fot. Agata MAZUŚ