13-10-2020 eKurier | Kultura
Olga Adamska w nowym spektaklu
Wiele twarzy kobiet(y)
Kiedy na jednym z pożegnalnych wieczorów szczecińskiego Teatru Polskiego, tuż przed rozpoczęciem rozbudowy i przebudowy budynku tej instytucji, usłyszałam monolog Olgi Adamskiej z planowanego przez nią spektaklu, byłam pewna, iż za kilka tygodni będziemy mówić o sukcesie nowej inscenizacji. Pomyliłam się tylko w jednym: na ogłoszenie sukcesu trzeba było poczekać ponad pół roku, bowiem kwietniowa premiera musiała zostać przesunięta na wrzesień - z wiadomych, pandemicznych przyczyn. Zatem wielkie brawa dla aktorki i wszystkich realizatorów za „My hrabiny nie płaczemy", bo o tym przedstawieniu tu mowa.
Większość monologów ze spektaklu jest autorstwa szczecinianki Anny Ołów-Wachowicz. Tu pozwolę sobie zacytować słowa Olgi Adamskiej, która w wywiadzie opowiedziała mi jakiś czas temu o genezie tych tekstów: „… natknęłam się
...Pozostało jeszcze 80% treści
Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 13-10-2020