14-10-2020 eKurier | Kurier Plus
HISTORIA Józef Piłsudski: „W imieniu Polski wznoszę okrzyk: Niech żyje wolna Ukraina!”

Poszukiwanie przestrzeni porozumienia

Poszukiwanie przestrzeni porozumienia
Konferencja w Ośrodku Kultury Ukraińskiej. Od lewej: Dorota Kowalewska (US), Magdalena Semczyszyn (IPN) i Michał Siedziako (IPN) Fot. Jan SURUDO

Od 1991 roku Ukraina jest państwem suwerennym. Swoją państwowość musiała budować od podstaw, podobnie jak Polska w 1918 roku. Oba państwa powstały w wyniku rozpadu imperiów, uwolnione od zaborców. Dzieje obu narodów są ze sobą mocno związane. Zapętlały się tragicznie.

Po roku 1991 powoli następowało polsko-ukraińskie porozumienie, kulminację przeżywając w czasie pomarańczowej rewolucji. Później relacje polityczne i społeczne znów zaczęły się psuć. Od kilku lat sytuacja powoli pozytywnie się zmienia. Bliskie praktyczne sąsiedztwo tworzą m.in. Ukraińcy pracujący w Polsce, polscy samorządowcy, którzy działają na Ukrainie, czy polscy studenci wolontariusze pracujący przy porządkowaniu ukraińskich cmentarzy w Polsce Południowo-Wschodniej.

W tym roku minęła 100. rocznica Bitwy Warszawskiej. Placom we Wrocławiu i Warszawie nadano imię ukraińskiego generała Marko Bezruczko, dowódcy obrony Zamościa w wojnie 1920 roku. Jego oddziały odparły atak bolszewików, zdecydowanie przyczyniając się do sukcesu Bitwy Warszawskiej. W Szczecinie też mieszkali Ukraińcy walczący po stronie polskiej w 1920 roku.

* * *

Niedawno w Ośrodku Kultury Ukraińskiej w Szczecinie odbyła się konferencja „W poszukiwaniu przestrzeni wolności. Ukraińcy w Polsce w latach 80. XX wieku". Przy pomocy Oddziału Związku Ukraińców w Polsce zorganizowali ją: Dorota Kowalewska (US), Magdalena Semczyszyn (IPN) i Michał Siedziako (IPN). Przygotowali też specjalną wystawę.

Goście konferencji, m.in. konsul Ukrainy w Gdańska Lew Zacharczyszyn i Piotr Tyma, szef Związku Ukraińców w Polsce, podkreślali, że na mapie społecznego życia ukraińskiego w Polsce Szczecin jest ośrodkiem ważnym.

Mało kto jednak pamięta, że w już czerwcu 1992 roku w Zamku Książąt Pomorskich odbyła się prekursorska w Polsce konferencja „Akcja «Wisła» na tle stosunków polsko-ukraińskich w XX wieku". Zorganizowali ją Instytut Historii Uniwersytetu Szczecińskiego i Polskie Towarzystwo Ukrainoznawcze, a personalnie - ówcześnie dr hab. Janusz Faryś i chyba jeszcze mgr Jacek Jekiel, dziś dyrektor Opery na Zamku.

We wstępnie do zgrzebnie wydanego tomu referatów, który jest dziś zaiste białym krukiem, Janusz Faryś pisał: „W latach 1898-1991 Polska, a następnie także i Ukraina stały się państwami prawdziwie niepodległymi. Istnieją także przesłanki zjednoczenia Europy. Nie będzie jednak pełnej integracji, jeśli nie pojednają się Polacy i Ukraińcy (…). Istnieje więc pilna potrzeba dokonania rzetelnego rozliczenia z przeszłością, pokonania pokutujących jeszcze demonów nienawiści. Zadanie to, a może nawet posłannictwo, w znacznej mierze spoczywa na historykach. (…) Pełne wyjaśnienie najboleśniejszych

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 14-10-2020



Image
Wojna pod Ługańskiem. Praca nagrodzona w konkursie LifePressPhoto 2020 Fot. Andyi DUBCHAK, korespondent Radia Svoboda