29-01-2021 eKurier | Kurier Plus
Na sztandze papierosów zarabia się nawet 120 zł

Wymarły Osinów Dolny, czyli Niemiec także potrafi

Wymarły Osinów Dolny, czyli Niemiec także potrafi
Jeden z wielu zakładów fryzjerskich, który stracił klientów. Fot. Mirosław KWIATKOWSKI

Mirosław KWIATKOWSKI

Koszt wyprodukowania jednej paczki papierosów wynosi ok. złotówki. Na wysoką cenę w sklepie składają się przeróżne podatki i akcyza, co powoduje, że za paczkę płacimy od ok. 14 do 18 zł. Na przygranicznych targowiskach papierosy sprzedaje każdy. Oficjalnie na paczce kosztującej 18 zł sprzedawca powinien zarobić od ok. 90 groszy do 1,44 zł. Zarabia jednak kilkanaście zł, a interes kręci się w najlepsze.

Osinów Dolny, wieś leżąca tuż koło Cedyni, wygląda dziś jak wymarłe miasto. Z powodu pandemii strona niemiecka zamknęła granice, co spowodowało, że liczne przygraniczne targowiska zamarły. Na moście granicznym nie ma ruchu. Normalnie, a szczególnie w weekendy, jechał tędy sznur samochodów, a teraz tylko od czasu do czasu przejedzie jakieś auto po benzynę i zakupy. Łamiąc zakazy, ale okazuje się, że to się po prostu opłaca.

Opustoszałe parkingi

Przygraniczne targowiska są puste, a na parkingach nie ma samochodów. Czynne są nieliczne stacje benzynowe (w całej wiosce jest ich siedem), na których nie ma klientów. Największa stacja zielonogórskiej spółki AB (16 stanowisk do tankowania), tuż przy samej granicy, oferuje litr benzyny 95 za 0,99 euro (4,50 zł), a im głębiej Osinowa, tym taniej (do 95 centów). Pozamykane są liczne zakłady fryzjerskie, a panienki z agencji towarzyskich wyjechały. Przed lockdownem do jednej z nich przyjechał „właściciel" panienek (czytaj: sutener) i je zabrał, gdyż ten, który je wynajął, mu nie płacił (sic!).

Zasiłki się nie należą

Niemiecki zakaz uderzył w przygranicznych handlowców, którzy od lat prowadzą tu biznes. Są tacy, co mają po kilka, a nawet kilkanaście stoisk na przeróżnych targowiskach i zatrudniają, najczęściej na czarno, sprzedawców. Nie mogą liczyć na rządowe tarcze, gdyż najczęściej nie spełniają warunków. Wszystkie kramy pozamykane są więc na głucho, a właściciele targowisk kasują czynsz, chociaż mniejszy o 50-60 procent. Na jednym z targowisk trzeba płacić teraz 180 zł za przymusową ochronę.

Gmina, która ma opłatę targową tylko z jednego targowiska „Apeksimu", zmniejszyła kupcom opłatę o 30 procent, a właściciel o tyle samo. Burmistrz Adam Zarzycki powiedział „Kurierowi", że rząd o gminie zapomniał i

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 29-01-2021



Image
Most graniczny opustoszał. Fot. Mirosław KWIATKOWSKI
Image
Pusty parking i pozamykane kramy Fot. Mirosław KWIATKOWSKI
Image
Sklep na stacji paliw AB świeci pustkami. Fot. Mirosław KWIATKOWSKI
Image
Jeszcze niedawno do każdego stanowiska oczekiwało na zatankowanie po kilkanaście samochodów. Fot. Mirosław KWIATKOWSKI