17-03-2021 eKurier | Kurier Plus
HISTORIA Jan Maria Piskorski o dziejach Pomorza

Kamienie, o które mamy się potknąć

Kamienie, o które mamy się potknąć
Fot. Wydawnictwo Bellona

Nakładem wydawnictwa Bellona ukazał się drugi tom prac wybranych prof. Jana M. Piskorskiego, zatytułowany „Pomeranika". Książka zawiera artykuły z lat 1980-2020 dotyczące Pomorza od średniowiecza do współczesności. W tomie pierwszym Autor zebrał artykuły o sprawach polsko-niemieckich, tom trzeci, który ukaże się wiosną, będzie poświęcony migracjom.

Jan Maria Piskorski - historyk, pomorzoznawca, eseista - jest profesorem europejskich studiów porównawczych na Uniwersytecie Szczecińskim, autorem m.in. książek: „Miasta Księstwa Szczecińskiego do połowy XIV wieku", „Wygnańcy. Przesiedlenia i uchodźcy w dwudziestowiecznej Europie", „Polska - Niemcy. Blaski i cienie tysiącletniego sąsiedztwa". Pod jego redakcją (współredakcją) ukazały się m.in. książki: „Szczecin. Zarys historii", „Pomorze poprzez wieki", „Pomorze plemienne".

Za zgodą wydawnictwa drukujemy fragmenty autorskiego wstępu do tomu „Pomeranika".

Rok 1945 stanowi dla Pomorza Zachodniego, jak dla wielu innych miejsc Europy Środkowej, zwłaszcza jej wschodniej części, cezurę arcytrudną. Zerwał kilkusetletnie tradycje, przerwał szlaki komunikacyjne, rozerwał wiele serc. Odra, której gościnne ramiona, u samego ujścia rozwarte na sto kilometrów, spajały Pomorze Zachodnie, stała się granicą międzypaństwową.

Przez szereg lat po wojnie mieszkańców pogranicznych domów obowiązywało zaciemnienie. Po obu stronach rzeki stacjonowała ta sama sowiecka armia, niemniej zasłaniano na noc okna w obawie przed niespodziewanym atakiem wroga. Na tym nie koniec paradoksów. Wojna i związane z nią mniej czy bardziej wymuszone przesiedlenia oddzieliły społeczeństwa po obu stronach pomorskiej granicy barierą głębokiej niechęci czy nawet nienawiści. Zarazem zadecydowały o ich podobieństwach. Wielcy badacze rozumieją, wskazywałem kiedyś na przykładzie Rudolfa von Thaddena, zmarłego prawie sześć lat temu wybitnego historyka niemieckiego pochodzącego z Trzygłowa pod Gryficami, że rzeczywistość zawiłych czasów kształtują prawdy dalekie od utartych. Badacz musi więc szukać „dziur w całym" i dopiero ich znajomość przybliża go do złożonej prawdy. Stereotypowa „całość" ułożona po latach na potrzeby pedagogiki czy choćby tylko naszego zdrowia psychicznego jest z zasady czymś zupełnie innym od rzeczywistości.

Ucieczki, przesiedlenia

Niemieckie Pomorze Przednie, obecne Vorpommern, i polskie Pomorze Zaodrzańskie, dawne Hinterpommern, stały się terenem wielkich migracji, które zerwały wcześniejsze więzi społeczne i głęboko przeorały dawne struktury i hierarchie zawodowe, rodzinne, religijne, a także pamięć indywidualną i zbiorową. Z chaosu zaczęły się z czasem wynurzać pewnego rodzaju nowe plemiona, wyraźnie odmienne od wspólnot macierzystych, które dały im początek.

Szczególnie jest to widoczne na polskim Pomorzu Zachodnim,

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 17-03-2021



Image
Prof. Jan Maria Piskorski Fot. Volker KOEPP