19-03-2021 eKurier | Sport
PIŁKA NOŻNA Weekend bez meczów jest stracony…

Kobiecy gwizdek

Kobiecy gwizdek
Joanna Pondo nie wyobraża sobie weekendu bez piłkarskich zawodów. Fot. archiwum

Rozmowa z sędzią piłkarską Joanną Pondo

 

W plebiscycie na Piłkarza Roku 2020 w województwie zachodniopomorskim, w kategorii „najlepszy sędzia” decyzją kapituły zwyciężyła… kobieta. Triumfatorką została Joanna Pondo, z którą przeprowadziliśmy rozmowę.

– Jak się zaczęła pani historia z sędziowaniem?

– Od najmłodszych lat miałam kontakt z piłką nożną. W szkole podstawowej zaczęłam grać w stargardzkim klubie piłkarskim. Kilka lat godnie reprezentowałam zespół Błękitnych jako bramkarka. Mam również na koncie kilka występów w kadrze wojewódzkiej. Piłkę trenowałam przez około 6 lat. Kiedy zakończyłam swoją przygodę jako zawodniczka, bardzo zależało mi na tym, aby piłka nożna została w moim życiu, dlatego postanowiłam poznać ją z kompletnie innej strony i zapisałam się na kurs sędziowski. Dzięki temu mogę mieć ciągłą styczność z moją największą pasją.

– Jak długo już pani sędziuje?

– Swoją przygodę z gwizdkiem rozpoczęłam w 2016 roku.

– Co jest trudniejsze: praca na linii czy rola głównego arbitra?

– Zadania i obowiązki, jakie zobowiązani są pełnić sędziowie i sędziowie asystenci, różnią się od siebie bardzo, dlatego ciężko jest stwierdzić, która rola jest trudniejsza, a która mniej. Sędziowie główni mają dużo więcej obowiązków, a składa się na to wiele czynników, jak: bezpośredni kontakt z zawodnikami, zarządzanie zawodnikami na boisku, ocena i interpretacja zdarzeń boiskowych. Jednakże, nie świadczy to o tym, że akurat rola sędziego głównego jest trudniejsza od pracy asystenta, który podczas meczu może mieć ogrom ciężkich sytuacji do oceny i podjęcia szybkiej decyzji, głównie z tytułu spalonego.

– Czy dużo kobiet jest obecnie sędziami w naszym województwie?

– Niestety, nie jestem w stanie tego stwierdzić, ponieważ nie orientuję się, ile kobiet zapisało się na kurs, ile kontynuuje sędziowanie, a ile zaprzestało swojej kariery sędziowskiej.

– Czy miała pani wcześniej do czynienia z innym sportem niż piłka nożna?

– W szkole średniej nie ograniczałam się tylko do futbolu i byłam bardzo zaangażowana w reprezentowanie szkoły w zawodach koszykówki, piłki ręcznej czy biegów

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 19-03-2021