29-03-2021 eKurier | Kurier Plus
„Byłem małoletnim budowniczym zegarów słonecznych”

Zegarmistrz światła

Zegarmistrz światła
Lucjan Lorkowski obok „wskazówek” szczecińskiego zegara słonecznego zbudowanego w 2012 roku w dawniejszej alei kwiatowej. Średnica tarczy zegarowej ma około 20 m. Fot. Dariusz GORAJSKI

Mieszkam w pięknym Szczecinie od 1962 roku. Tu założyłem rodzinę i tu przepracowałem w szczecińskim przemyśle okrętowym prawie całe swoje życie zawodowe. Cieszę się bardzo z tego, że Szczecin pięknieje z dnia na dzień. W 2012 roku zbudowano w dawniejszej alei kwiatowej wielki zegar słoneczny, który miał jeszcze bardziej upiększać Szczecin i przyciągać turystów. Sam zegar wygląda imponująco, ale zrozumieć, jak on działa, jest trudno. Brak jest jakiejkolwiek tablicy informacyjnej zamieszczonej na obiekcie. Ponieważ temat budowy zegarów słonecznych był mi bliski od dziecka, mam nadzieję, że moje wspomnienia pozwolą zrozumieć działanie szczecińskiego zegara słonecznego. Mając 7 lat, w okolicznościach w jakich się znalazłem, zostałem małoletnim budowniczym zegarów słonecznych.

Urodziłem się w listopadzie 1938 roku we wsi Zielona koło Żuromina na północnym Mazowszu. Zaraz po wojnie, czyli w latach 1945-1947, bardzo dużo rolników z mojej wsi wypasało swoje konie, owce i krowy na

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 29-03-2021



Image
Fot. Dariusz GORAJSKI