02-04-2021 eKurier | Szczecin/Region
Pandemia nie zatrzymała gigantycznej inwestycji w Policach

„Polimery” to przyszłość spółki

„Polimery” to przyszłość spółki
Fot. archiwum

Z dr. Wojciechem WARDACKIM, prezesem zarządu Grupy Azoty Zakłady Chemiczne „Police" SA, rozmawia Roman CIEPLIŃSKI

- Panie prezesie, gospodarka od roku mierzy się z kryzysem wywołanym pandemią koronawirusa. Jak radzą sobie z tą sytuacją Zakłady Chemiczne Police? Jak pandemia wpłynęła na kondycję firmy?

- Sprawozdania finansowe Grupy Azoty Police za 2020 rok są nadal weryfikowane przez biegłego rewidenta, ale opublikowane niedawno szacunki pokazują, że spodziewamy się dobrych wyników, mimo trudnego roku. Chciałbym podkreślić, że rok temu, jeszcze przed ogłoszeniem pandemii koronawirusa, podpisaliśmy ze stroną społeczną porozumienie, na mocy którego znacząco podnieśliśmy wynagrodzenie i jego wszystkie dodatki, zwiększyliśmy zasilenie kart przedpłaconych. Od stycznia ub.r. istotnie podwyższyliśmy także nagrody jubileuszowe. I wszystkie te założenia udało się nam zrealizować pomimo pandemii.

„Police" jako jedyne spośród czterech największych spółek Grupy Azoty nie mogły skorzystać z rządowego wsparcia w ramach tarczy antykryzysowej. Nie spełnialiśmy wymogów, a to dowód, że kondycja spółki jest dobra. Oczywiście dostrzegamy ryzyko, ale początek nowego roku jest optymistyczny. Trzeba mieć świadomość, o jakiej skali przedsiębiorstwa rozmawiamy. Zajmujemy powierzchnię ok. 1250 ha. Jako jedyna z czterech największych spółek GA produkujemy nawozy wieloskładnikowe i jesteśmy jedynym krajowym producentem bieli tytanowej. Posiadamy własny port morski, czwarty pod względem wielkości przeładunków w Polsce. W naszej grupie kapitałowej zatrudniamy ok. 3500 pracowników.

- „Polimery Police" to inwestycja, która będzie miała strategiczne znaczenie nie tylko dla polickiego kombinatu, ale też dla całej Grupy Azoty i polskiej gospodarki. A jaki jest faktyczny popyt na polipropylen, który będzie produkowany w nowej fabryce?

- „Polimery Police" to jeden z największych projektów inwestycyjnych w europejskiej branży chemicznej w ostatnich latach, którego wartość szacowana jest na ok. 7 miliardów złotych. Już teraz w budowę kompleksu zaangażowane są firmy zarówno z naszego regionu, jak i całej Polski.

Dla polickich zakładów uruchomienie instalacji i rozpoczęcie działalności komercyjnej będzie oznaczało większe bezpieczeństwo finansowe dzięki dywersyfikacji przychodów. Nawozy są towarem sezonowym. A Grupa Azoty potrzebuje również produktów, których sprzedaż nie zależy od pory roku. Mamy już w naszej ofercie biel tytanową, a wkrótce takim produktem będzie właśnie polipropylen.

W nowej instalacji będziemy mogli produkować nawet 437 tys. ton polipropylenu rocznie. To rzeczywiście dużo, ale nie obawiam się o zbyt. Szacujemy, że zapotrzebowanie europejskiego rynku na polipropylen w momencie zakończenia naszej inwestycji będzie znacząco

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 02-04-2021