09-04-2021 eKurier | Kurier Plus
Carey Mulligan jako mścicielka
Zbrodnie zwyczajnych facetów
Alan SASINOWSKI
Czy dzieło sztuki oparte na założeniu, że wszyscy mężczyźni to świnie i potencjalni gwałciciele, może być dziełem spełnionym? Ależ tak, oczywiście! Demaskowanie patologii patriarchatu wydaje się dobrym paliwem dla bezlitosnego pamfletu, błyskotliwie złośliwej komedii, wstrząsającej analizy traumy ofiary gwałtu, fantazji o zemście na facetach w typie „Bękartów wojny" czy „Django" Tarantino. „Obiecująca. Młoda. Kobieta" Emerald Fennell nie jest jednak żadnym z powyższych przykładów. To smętna siermiężna szmira. Ale szmira zgodna z duchem czasów.
Miły przystojny gwałciciel
Zaczyna się od facetów tańczących w lokalu, od ich podrygujących brzuchów. Kamera patrzy na nich, tak jak często mężczyźni patrzą na dziewczyny w klubach, czyli nie jak na osoby, ale jak na przedmioty, kawałki mięsa, obiekty do zaliczenia. A zaraz potem pojawia się główna bohaterka Cassie Thomas (Carey Mulligan), pijana, rozwalona na kanapie na dyskotece, typowy samiec powiedziałby: prosząca się o kłopoty. Jej opłakany stan w wiadomym duchu komentuje grupa facetów, zwykłych gości, żadnych tam łajdaków. Jeden z nich, przystojny i miły, zabiera Cassie do domu, aby ją przelecieć. Zdziwiłby się, gdyby ktoś
...Pozostało jeszcze 80% treści
Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 09-04-2021