30-04-2021 eKurier | Kurier Plus
Uczy pokory, dyscypliny, skupienia

Ceramika dla wszystkich

Ceramika dla wszystkich
Pani Kasia opowiada, że pasją do ceramiki została zarażona, gdy była dzieckiem. Fot. Katarzyna KRAWIEC

Karina SEREDNIA

Wyroby ceramiczne są z nami od tysięcy lat. Dzisiaj znajdziemy je nie tylko w muzeach czy na aukcjach. Ceramiczny dzbanek, filiżankę albo nawet lampę można zrobić samodzielnie. Katarzyna Krawiec prowadzi w Szczecinie pracownię ceramiczną „Kermeet", gdzie prawie każdy może poznać tajniki sztuki ceramicznej.

Jak opowiada pani Kasia, pasją do ceramiki została zarażona, gdy była dzieckiem.

- Pochodzę z Chodzieży, która słynęła kiedyś ze swoich zakładów ceramicznych z ponad 150-letnią historią. Swego czasu prawie cała Chodzież tam pracowała. Również moi rodzice i dziadkowie. Ceramika cały czas przewijała się w domu. Dziadek przynosił glinę oraz szkliwa i mogłam lepić. Potem zabierał wyrób do pracy i wypalał - wspomina.

Przygoda z ceramiką nie zakończyła się w dzieciństwie. Pani Kasia otrzymała wykształcenie ceramika chemika o specjalizacji technologia ceramiki.

- Doświadczenie zdobywałam u samego źródła - w Chodzieskich Zakładach Porcelany i Porcelitu. Uczyłam się wszystkiego, zaczynając od produkcji cegieł i kończąc na tworzeniu porcelany. Cały proces pracy z ceramiką był mi dobrze znany - dodaje pani Katarzyna.

Następnie przyszedł czas na studia. Kierunek, który wybrała nasza pani ceramik, nie był związany z jej obecnym zawodem.

- Otrzymałam wykształcenie pedagogiczne i przez kilka lat pracowałam w jednej ze szczecińskich szkół, w której pani dyrektor zorganizowała piec do wypału ceramiki. Wówczas współprowadziłam zajęcia ceramiczne. W ten oto sposób udało nam się „zarażać" dzieciaki twórczością - przypomina pani Katarzyna.

Otwarcie pracowni ceramicznej było impulsem. - Powodem był fakt, że umiem coś, czym mogę podzielić się z innymi. Dodatkowo zostanie to z nimi na zawsze, ponieważ przygody z gliną nie da się wymazać z pamięci. Od trzech lat prowadzę warsztaty i nigdy nie podejrzewałam, że dawną pasję będę w stanie zamienić w zawód - przyznaje pani ceramik.

Praca z trzema żywiołami

- W pracowni wykorzystujemy białą glinę porowatą. Sporządzana jest z mieszanki glin garncarskich z dodatkiem innych minerałów. Glina może być w formie stałej i na takiej najczęściej pracujemy, albo płynnej, którą odlewa

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 30-04-2021



Image
Na półkach pracowni można zobaczyć pojemnik z króliczymi uszkami, ceramiczną dłoń, miniaturowe skrzypce, a nawet kaktusa w okularach. Fot. Katarzyna KRAWIEC
Image
Pani Kasia opowiada, że pasją do ceramiki została zarażona, gdy była dzieckiem. Fot. Katarzyna KRAWIEC