11-06-2021 eKurier | Kurier Plus
Co widzimy, gdy patrzymy w przeszłość

Wokół Piotra Zaremby. Wyjść poza lokalne podwórko

Wokół Piotra Zaremby. Wyjść poza lokalne podwórko
Piotr Zaremba: prezydent, urbanista, architekt Fot. Wikipedia

Alan SASINOWSKI

W Szczecinie o Piotrze Zarembie, pierwszym prezydencie naszego miasta, dyskutujemy głównie jako o polityku, tymczasem w oczach świata - i w swoich własnych - był przede wszystkim urbanistą. To jedna z konkluzji dyskusji „Piotr Zaremba. Biografia do odsłonięcia", którą zorganizowano w filii miejskiej biblioteki przy placu Matki Teresy z Kalkuty. Wzięli w niej udział historycy: Eryk Krasucki, który pracuje nad biografią prezydenta, i Katarzyna Rembacka oraz Paweł Zaremba, syn bohatera dyskusji.

Każda biografia jest interpretacją

Paweł Zaremba - który udostępnił Krasuckiemu rodzinne archiwa - ocenił, że skala niewiedzy na temat jego ojca wciąż jest porażająca.

- A z tej niewiedzy wychodzą bardzo przedziwne historie, bardzo przedziwne opinie, bardzo przedziwne komentarze. Wrzucane są dziwne piktogramy, które czasami mają podstawę, a czasami są wymysłem, czasem czystym kłamstwem. I to funkcjonuje w obiegu ogólnym - ubolewał syn prezydenta.

- Czy zdarzyło się, że gdy się panowie spotkaliście, to pan próbował pana profesora wysondować? - dopytywała K. Rembacka. - W kwestii jego światopoglądu? W kwestii jego spojrzenia na procesy historyczne? A może Eryk odczuł z pana strony chęć poprowadzenia go w określoną stronę, na określony trop? Chciałabym, aby panowie podzielili się swoim paktem, który może nie został spisany, ale został zawarty.

Krasucki zapewnił, że żadnego cyrografu z Pawłem Zarembą nie podpisał, nie odnotował też żadnych nacisków. Odwołał się za to do znanego z literaturoznawstwa pojęcia paktu autobiograficznego. Jak mówił, taki pakt zawiera się z bohaterem biografii, z jego rodziną, z czytelnikami. Czytelnikom należy dać opowieść uczciwą na tyle, na ile to możliwe, bliskim opisywanej postaci trzeba zaś zagwarantować szacunek wobec tych, których losy bierze się na warsztat.

- Każda biografia jest rodzajem interpretacji. Składa się na nią masa faktów, życiorys, który odtwarzamy z dokumentów, ale tylko ostatni Mohikanie pozytywiści wierzą, że historia może być obiektywna - tłumaczył autor

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 11-06-2021



Image
Katarzyna Rembacka napisała pierwszą biografię Leonarda Borkowicza. Fot. MBP
Image
Eryk Krasucki (z prawej): „Ważne jest rozejście się między wizerunkiem, który istnieje zwłaszcza w Szczecinie, a tym, co jest rzeczywiście istotne z punktu widzenia życia Piotra Zaremby”. Fot. MBP
Image
W ubiegłym roku na fasadzie magistratu odsłonięto tablicę poświęconą pamięci pierwszego prezydenta Szczecina. Fot. Grzegorz SIWA