22-07-2021 eKurier | Kurier Plus
70 lat PŻM

„Manifest Lipcowy" i inne olbrzymy

„Manifest Lipcowy" i inne olbrzymy
Jednym z czterech zbiornikowców z Lodose był „Siarkopol”. Peżetemowski „żółtek” wszedł do eksploatacji w kwietniu 1974 r. Fot. Marek CZASNOJĆ

W dekadzie lat 70. Polska Żegluga Morska przekraczała kolejne rekordy nośności swoich statków i wkraczała na rynki dotychczas sobie nieznane. To wówczas zbudowano słynny polski panamax - „Manifest Lipcowy", a wkrótce do floty PŻM weszły największe statki, jakie mogą wpływać na Bałtyk - supertankowce o nośności ponad 140 tysięcy ton.

W 1970 roku obchodzono 25-lecie istnienia PRL. Pierwsi z inicjatywą uczczenia tej rocznicy zobowiązaniami produkcyjnymi i czynami społecznymi wyszli hutnicy. Na ich apel błyskawicznie odpowiedzieli również marynarze z PŻM: m.in. załoga m/s „Warna" zadeklarowała się przepracować w czynie 6 tysięcy roboczogodzin przy remontach, zaś marynarze ze statków m/s „Huta Zgody" i m/s „Świdnica" po 10 tysięcy roboczogodzin. A wszystko to - jak pisali sekretarze oddziałowej organizacji partyjnej z tych jednostek: „Aby swoją postawą i wytężoną pracą zadokumentować przywiązanie do naszej socjalistycznej Ojczyzny".

W tym samym roku szczególnie uroczyście świętowano szczecińskie Dni Morza. Przybyli na nie m.in. wicepremier Piotr Jaroszewicz i minister żeglugi Jerzy Szopa. Przy okazji dokonano uroczystego otwarcia w Muzeum Pomorza Zachodniego (Muzeum Narodowe) stałej wielkiej wystawy „25 lat gospodarki morskiej na Pomorzu Zachodnim".

M/s „Manifest Lipcowy"

Doniosłym wydarzeniem 1970 roku było oddanie do eksploatacji pierwszego polskiego panamaxa, czyli statku m/s „Manifest Lipcowy". Uroczyste podniesienie bandery odbyło się dokładnie 17 września przy nabrzeżu Świnoport II.

- „Manifest Lipcowy" miał nośność 56 tysięcy ton i był pierwszym polskim panamaxem. Oznaczało to jednocześnie, że był największym na owe czasy statkiem Polskiej Marynarki Handlowej. Jego portem macierzystym był Szczecin, ale nigdy tu - z powodu swojej wielkości - nie zawinął. Był za to częstym gościem w Świnoujściu. Statek miał ponad 200 metrów długości i nie mieścił się w całości w gdyńskim suchym doku, gdzie był budowany. Inżynierowie zmuszeni byli więc budować go w dwóch połówkach, dopiero na wodzie łącząc je w jedną całość. Jego wielkość odczuwało się, gdy trzeba było przejść z siłowni na mostek, pokonując po drodze 11 kondygnacji. Życie załodze ułatwiała winda osobowa kursująca od dołu do samej góry jednostki. Załoga „Manifestu" liczyła pół setki ludzi, z których wszyscy mieszkali we własnych kabinach zaopatrzonych w węzeł sanitarny. Statek był w całości klimatyzowany, a marynarze mieli do dyspozycji saunę, basen pływacki, salę gimnastyczną, świetlicę, salę kinową oraz obszerne mesy. Pomimo tych licznych wygód generalnie jednak nie był to udany statek. Marynarze narzekali tam zwłaszcza na uciążliwe wibracje. Już podczas pierwszego rejsu ochrzczono go mianem „Klęski Wrześniowej" - mówi kpt. ż.w. Wiktor Czapp.

- Trzeba pamiętać, że „Manifest Lipcowy" był statkiem prototypowym. Aby zbudować dobry kadłub, niepowodujący drgań, trzeba przeprowadzić próby w specjalnym basenie. A tych wówczas w Polsce nie było. W rezultacie nie można było sprawdzić, czy statek ma odpowiednio zaprojektowaną część rufową, czy opływ wody i oddziaływanie na śrubę jest właściwe. Jeśli istnieją w tej materii nieprawidłowości, drgania śruby nakładają się na drgania silnika podczas jego pracy i powstaje rezonans. To z kolei wpływa negatywnie nie tylko na załogę,

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 22-07-2021



Image
„Zawrat” jako ostatni polski 140-tysięcznik opuścił flotę PŻM dopiero w 1995 roku. Fot. Marek CZASNOJĆ
Image
W 1973 roku flota PŻM wzbogaciła się o statek, który w kolejnych latach stanie się prawdziwą wizytówką Szczecina. Chodzi o m/s „Kaszuby” pozyskany od PPDiUR „Gryf”. W barwach PŻM został on przemianowany na m/s „Kapitan K. Maciejewicz” i przekształcony na jednostkę szkolną Liceum Morskiego. Stanął przy nabrzeżach Wałów Chrobrego. Fot. Marek CZASNOJĆ
Image
Doniosłym wydarzeniem 1970 roku było oddanie do eksploatacji pierwszego polskiego panamaxa, czyli statku m/s „Manifest Lipcowy”. Fot. Marek CZASNOJĆ