22-07-2021 eKurier | Kurier Plus
Skąd się wzięły i czy marynarze nadal w nie wierzą?

Przesądy na morzu

Przesądy na morzu
Dźwięk dzwonu okrętowego miał odstraszać wszelkiego rodzaju duchy i demony morskie. Fot. Elżbieta KUBOWSKA

Skąd się wzięły przesądy i w co wierzyli przez stulecia żeglarze i marynarze? Czy dzisiaj ludzie morza są przesądni? O tym można było usłyszeć na spotkaniu w Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia w Szczecinie pod koniec czerwca br. Prelekcję na temat morskich przesądów wygłosiła Ludmiła Kopycińska, od ponad 30 lat przewodnik miejski, ale też były wieloletni pracownik szczecińskiego portu. Pani Ludmiła zaczynała karierę zawodową w eksploatacji floty pomocniczej, a później zajmowała się marketingiem w ówczesnym Zarządzie Portu Szczecin-Świnoujście SA. Gospodarka morska leży jej na sercu do dzisiaj. Na spotkaniach zawsze powtarza: „Port jest mój i nikt mi go nie odbierze…".

- Pamiętam, że gdy pracowałam w eksploatacji floty Transoceanu i organizowałam odprawę graniczno-celną, w przypadku jednego z kapitanów musiałam ją wyznaczać na godzinę „zerową", bo nie było sposobu, żeby w piątek wyszedł swoim statkiem z portu w Szczecinie - wspominała pani Ludmiła. - Zresztą nie on jeden.

Ludzie morza za feralny dzień uważali piątek, ale też 13. danego miesiąca. Przesądów wśród marynarzy i żeglarzy było mnóstwo, zwłaszcza w dawnych czasach.

Pierwsze jednostki pływające były nieduże, a ich wyposażenie nawigacyjne znacznie odbiegające od dzisiejszego.

- To zderzenie malutkiej jednostki z ogromem wody na morzach i oceanach, z żywiołem i bezkresem wód, ze sztormami i zjawiskami w odczuciu ludzi niezrozumiałymi rodziło określone lęki, a jeszcze wyobraźnia podpowiadała rozmaite możliwe zdarzenia - podkreślała prelegentka. - To wszystko wynikało z nieznajomości zjawisk otaczających człowieka będącego sam na sam z morzem i wiatrem. Fenicjanie byli pierwszymi, za sprawą których tworzyły się pewne mity i legendy. Minęły tysiące lat, dzisiaj człowiek jest w

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 22-07-2021



Image
Wierzono, że ptaki przynoszą marynarzom szczęście, a na żaglowcach często spotykano papugi. Fot. Dariusz GORAJSKI
Image
Ludmiła Kopycińska zaprezentowała na spotkaniu rysunki przedstawiające morskie stwory. Należał do nich tzw. mnich morski.
Image
Do załogi szkolnego żaglowca „Dar Pomorza” przez dłuższy czas należał pies Misiek. Fot. Marek CZASNOJĆ