23-07-2021 eKurier | Kurier Plus
Pamięci płk. Andrzeja Kiszki, ps. Dąb

To było wielkie przeżycie

To było wielkie przeżycie
Grupa patriotyczna z Nowogardu w miejscu pojmania pułkownika Andrzeja Kiszki, ps. Dąb Fot. Mirosław BEREZOWSKI

Jarosław BZOWY

Z II Pielgrzymki „Śladami pułkownika Andrzeja Kiszki" wrócili pielgrzymi z Nowogardu na czele z ks. proboszczem kan. Kazimierzem Łukjaniukiem z parafii pw. św. Rafała Kalinowskiego.

Patriotyzm to dla nich ważne słowo. Są wyjątkową grupą, która niezmiennie chce pamiętać - i tę pamięć przekazywać innym pokoleniom - o pułkowniku Andrzeju Kiszce, pseudonim Dąb. Patriotyczna grupa z Nowogardu działająca na rzecz przywracania pamięci o Żołnierzach Wyklętych odbyła II już pielgrzymkę do miejsc pamięci i walk podziemia niepodległościowego w województwie lubelskim i na Podkarpaciu.

- Pierwszym punktem pielgrzymki była Jasna Góra, następnie Sanktuarium Maryjne w Kałkowie, miejsca corocznych pielgrzymek kombatantów z Podziemia Narodowego organizowanych przez Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, w tym także ZŻNSZ z Okręgu Szczecin - opowiada Mirosław Berezowski, znany miłośnik historii z Nowogardu. - Drugim ważnym punktem naszej pielgrzymki było odwiedzenie miejscowości Ulanów nad rzeką San. Tutaj odwiedziliśmy groby Michała Krupy, ps. Wierzba - żołnierza wyklętego ujętego w lutym 1959 r. oraz Stefanii (ps. Perełka) i Aleksandra (ps. Kula) Pityńskich - żołnierzy Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, którzy wzięli udział w największej zwycięskiej bitwie z wojskami NKWD pod Kuryłówką. Stefania i Aleksander Pityńscy to także rodzice słynnego mistrza rzeźbiarskiego Andrzeja Pityńskiego, twórcy m.in. pomnika Katyńskiego w Jersey czy pomnika Partyzantów w Bostonie. Kolejnym miejscem odwiedzonym przez naszą grupę był kościół w Hucie Krzeszowskiej, w którym ochrzczony został pułkownik Andrzej Kiszka. Końcowym punktem pielgrzymki było udanie się do miejsca po ostatnim bunkrze, w którym 30 grudnia 1961 r. został ujęty przez władze komunistyczne śp. płk Andrzej Kiszka.

- Wraz z moimi przyjaciółmi z Nowogardu było nas ośmioro. Ta pielgrzymka była dla mnie osobiście wielkim przeżyciem, a przesłanie wyjątkowe - dodaje Zofia Pilarz. - Byłam na wcześniejszych pielgrzymkach. Pułkownik Andrzej Kiszka, ps. Dąb to dla nas wyjątkowa osoba. Za pośrednictwem „Kuriera Szczecińskiego" pragnę wraz z innymi uczestnikami gorąco podziękować wszystkim osobom z terenów, na których byliśmy, za okazaną nam dobroć i gościnność.

Przypomnijmy, że 20 czerwca 2017 roku pożegnano Andrzeja Kiszkę (ps. Dąb, Leszczyna, Bogucki) - jednego z najdłużej żyjących Żołnierzy Wyklętych. Spoczywa w miejscowości Rogowo w województwie zachodniopomorskim. Większość swojego życia walczył o wolną i niepodległą Polskę. ©℗

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 23-07-2021



Image
Grupa pielgrzymkowa z Nowogardu na Jasnej Górze Fot. Mirosław BEREZOWSKI
Image
Patriotyczna pielgrzymka z Nowogardu trwała 9 dni. Fot. Mirosław BEREZOWSKI