02-08-2021 eKurier | Szczecin/Region
Inspektorzy z dłuższym urlopem, bo to zawód stresujący

Poharatane ciała, zmiażdżone głowy, urwane kończyny

Poharatane ciała, zmiażdżone głowy, urwane kończyny
Ocena wypadków przy pracy to jeden z elementów pracy inspektora. W rolnictwie, leśnictwie i budownictwie wciąż zdarza się ich za wiele i mają najczęściej dramatyczny przebieg – widok porozrywanych ciał robotników spadających z wysokości, urwanych rąk i nóg pozostaje z kontrolerami PIP na zawsze. Fot. Katarzyna LIPSKA-SOKOŁOWSKA

Stres i duże obciążenie psychiczne, a także ciągłe poszerzanie wiedzy i stawianie czoła nowym zadaniom sprawiło, że inspektorzy pracy od 1 stycznia 2022 roku zyskują dodatkowy urlop. W lipcu Sejm przyjął bowiem nowelizację ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. To niejedyna grupa zawodowa, która może cieszyć się dłuższym wypoczynkiem - więcej wolnego mają nauczyciele, sędziowie i prokuratorzy, policjanci, kontrolerzy Najwyższej Izby Kontroli, pracownicy socjalni (ale tylko raz na dwa lata w wymiarze 10 dni roboczych), personel dyplomatyczno-konsularny.

Inspektorzy PIP z co najmniej 10-letnim stażem pracy będą mieć płatny urlop dłuższy o 6 dni - łącznie 32 dni zamiast 26, natomiast ci, którzy pracują ponad 20 lat, dostaną 12 dni dodatkowego wolnego, czyli na wypoczynek będą mogli przeznaczyć 38 zamiast 26 dni.

- Nasza praca jest niezwykle trudna, pracujemy z ludźmi, chodzimy przeważnie sami na kontrole - opowiada Michał Kafarski, inspektor pracy z OIP w Szczecinie z 20-letnim stażem. - Działamy podobnie jak inspektorzy NIK, jednak oni mają do czynienia z dużymi - najczęściej publicznymi - podmiotami, które mają określone struktury, my zaś oprócz spółek państwowych kontrolujemy także przedsiębiorców prywatnych o różnych strukturach

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 02-08-2021