26-08-2021 eKurier | Kultura
Andrzej Durka (1952-2021)

Chłopak z wąsami

Chłopak z wąsami
Fot. archiwum

Po śmierci Andrzeja Durki - wieloletniego prezesa szczecińskiego PSL, wicewojewody i wicemarszałka naszego województwa, ale też pełnomocnika prezydenta Szczecina - postaci wyrazistej, nietuzinkowego polityka - ukazało się wiele nekrologów oraz wspomnień poświadczających Jego znaczenie dla regionu i będących potwierdzeniem żywionej dlań sympatii.

Pozwalam sobie dołożyć do tych głosów swoich osobistych zdań parę, nie tylko dlatego że znałem Andrzeja od lat 47 - czyli od czasu naszych wspólnych, z pewnych względów bardzo wspólnych studiów na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu - ale i dlatego że znałem go z tej innej trochę strony, która pojawiała się też, choć marginalnie, w oficjalnych pożegnaniach.

A ja chciałem Go pożegnać nie tylko jako „ludowca humanistę" czy polityka humanistę w ogóle (połączenie to skądinąd coraz rzadsze), lecz właśnie i humanistę przede wszystkim. Polonistę z teatralnym fiołem, animatora kultury, czytelnika poezji, oryginała łączącego w sobie „chłopską" ideę (te jego wąsy Witosa!) z romantycznym duchem sprzeciwu, typowego skądinąd dla ówczesnego środowiska poznańskich filologów-teatrologów, do którego obaj należeliśmy.

Studiował bowiem Andrzej w latach 1973-1977 filologię ze specjalnością teatrologiczną, kierunek wówczas, by tak rzec, eksperymentalny na UAM; stworzony pod kierownictwem prof. Dobrochny Ratajczakowej (ówcześnie jeszcze tylko dr, dziś uznawanej za czołową teatrolożkę w kraju), a sprawdzany wtedy „w boju" na dwóch grupach dwóch roczników filologii.

Andrzej był w tej pierwszej grupie, inaugurującej ową specjalizację (a wraz z nim byli tam m.in.: zdobywający już literacką sławę, późniejszy świetny poeta Roman Chojnacki, Wojciech Biedak - z czasem reżyser teatru PR i dziennikarz radiowy czy Andrzej

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 26-08-2021