24-09-2021 eKurier | Kurier Plus
Uważają, że lokalna władza ich lekceważy

„Nie zamierzamy milczeć!”

„Nie zamierzamy milczeć!”
Fot. (akme)

Maria PIZNAL

Grupa mieszkańców z ulicy Mazowieckiej w Gryfinie, protestująca przeciwko budowie wielorodzinnych bloków w bliskim sąsiedztwie osiedla domów jednorodzinnych, nie składa broni. Nadzieją, że lokalni decydenci potraktują ich jako stronę w tym konflikcie, jest niedawne postanowienie wojewody w sprawie zażalenia zainteresowanych. Ale czas gra na ich niekorzyść, budowa bowiem ruszyła z impetem. I mury rosną - w znaczeniu dosłownym i przenośnym.

O inwestycji dowiedzieli się z… gazety brata wiceburmistrza

Od kilku lat, kiedy to najpierw wnieśli pismo do burmistrza Mieczysława Sawaryna, by zaniechał sprzedaży spornej działki z przeznaczeniem pod budownictwo wielorodzinne, a później dowiedzieli się, że nabywca tej nieruchomości - w trosce o dobrosąsiedzkie relacje - złożył do włodarza wniosek o zmianę przeznaczenia działki pod zabudowę jednorodzinną szeregową, spali spokojnie. Aż tu pod koniec czerwca br. jak grom z jasnego nieba spadła na nich wiadomość wyczytana w jednej z lokalnych gazet, której właścicielem jest brat wiceburmistrza Tomasza Milera, że nowy deweloper wybuduje przy ul. Mazowieckiej wielorodzinny blok.

- Byliśmy tym kompletnie zaskoczeni - opowiadają zainteresowani. - Cały ciąg ulicy Mazowieckiej stanowią domki jednorodzinne powstałe na przestrzeni ostatnich kilku lat. Zanim podjęliśmy ostateczną decyzję o osiedleniu się tutaj, dostaliśmy z gminy mapki, z których wynikało, że działka, na której deweloper rozpoczął teraz budowę bloku, podzielona była na trzy mniejsze. Okazało się jednak, że została ona scalona w 2009 roku, ale myśmy o tym nie wiedzieli, bo na otrzymanych od urzędnika w 2014 i 2015 roku mapach to scalenie nie było zaznaczone.

- Jak przystępowaliśmy do przetargu i kupowaliśmy działki pod budowę domu, byliśmy z tymi mapami w gminie i urzędnicy nas jawnie wprowadzali w błąd - mówi Karolina Adamczyk. - Wskazywaliśmy te trzy działeczki pod zabudowę wielorodzinną i dopytywaliśmy, czy tam powstaną bloki. Usłyszeliśmy, że nie, że maksymalnie będą to szeregowce. Mało tego, poinformowano nas, że na jednej z nich będzie teren zielony do rekreacji. No to jeżeli ta działka już w 2009 roku była jedną wielką całością, a my dostaliśmy nieaktualne mapy, to kto za ten chaos powinien wziąć odpowiedzialność? Na podstawie dokumentów uzyskanych

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 24-09-2021



Image
Fot. (akme)
Image
Fot. (akme)
Image
Fot. (akme)
Image
Zdaniem mieszkańców ul. Mazowieckiej wprowadzenie tu zabudowy wielorodzinnej zaburzy ład przestrzenny i zmieni spokojny charakter tego miejsca. Fot. (akme)
Image
Fot. (akme)