24-09-2021 eKurier | Kurier Plus
Wygraj bilety na koncert artystki!

Już odrobiła lekcje – teraz jest dla siebie sterem i okrętem

Już odrobiła lekcje – teraz jest dla siebie sterem i okrętem
Margaret zadebiutowała na rynku fonograficznym w 2013 roku minialbumem "All I Need", z którego pochodzi singiel „Thank You Very Much” notowany na oficjalnych listach sprzedaży w Niemczech, Austrii i we Włoszech. Piosenka była także trzecim najlepiej sprzedającym się utworem w Polsce w 2013 roku, za co ZPAV (Związek Producentów Audio Video) przyznał wokalistce wyróżnienie Cyfrowej Piosenki Roku. W 2020 roku założyła, razem z muzykiem o pseudonimie KaCeZet, własną wytwórnię płytową "Gaja Hornby Records". W tym samym roku wydała dwa utwory na rzecz akcji Fundacji Rak’n’Roll „Wygraj życie”, zajmującej się zbieraniem środków na leczenie osób dotkniętych chorobami nowotworowymi: „Przebiśniegi” oraz „Nowe plemię”, którymi chciała dodawać siły kobietom chorym na raka w walce z chorobą. Fot. Łukasz JASIUKOWICZ

Z piosenkarką MARGARET rozmawia Monika GAPIŃSKA

- Trasę koncertową rozpoczynasz od Szczecina. Przyjedziesz zatem do miejsca, w którym przez kilka lat mieszkałaś…

- Przez trzy lata. Czasem nawet mówię, że jestem ze Szczecina, co niezupełnie jest prawdą. Jestem przecież z Ińska. Ale licealne czasy spędziłam właśnie w Szczecinie. To był wyjątkowy czas, bo okres mojego rozkwitu muzycznego. Wtedy miałam tu pierwszy zespół. Nazywał się O niebo lepiej. Wykonywaliśmy poezję. Później była grupa electro-popowa Margaret J Project, w której grał choćby Marek Pędziwiatr i Adam Kabaciński. W Szczecinie mam chyba najwięcej znajomych, mnóstwo wspomnień, stąd to miejsce jest mi bliskie. Zresztą moja wyprowadzka z Ińska do Szczecina była bardzo wyczekana. Moi znajomi z klasy decydowali się na liceum w Stargardzie, bo było bliżej domu, a ja chciałam do Szczecina. Z powodu muzyki, bo to tu miały być lekcje śpiewu, jam session i współpraca z muzykami.

- Jakie jest twoje ulubione miejsce, do którego wybierzesz się po przyjeździe do Szczecina?

- To zależy od pory dnia. Jest przecież dużo miejsc do odkrycia, choćby plaża na Wyspie Grodzkiej. Szczecin bardzo się zmienił w ostatnich latach. Ze starych, udeptanych ścieżek miło wspominam okolice liceum numer czternaście i tańce były w klubie „City Hall". No i miejsce, gdzie mieszkałam, dopóki mnie nie wyrzucili, czyli internat w okolicy szkoły.

- Czemu cię wyrzucili?!

- Bo chodziłam po nocach na jam session do „Free Blues Club". To świetny klub. Przyjaźnię się z Agatką Malcherek, córką właścicieli. Od niej wiem, że w klubie ciągle są te fantastyczne koncerty. Tęsknię bardzo za nimi.

- Wspomniałaś o wykonywaniu poezji. Teraz postawiłaś na hip-hop. To też jakby poezja, ale naszych czasów.

- Jak najbardziej. Może poezja na innym beacie, bardziej miejska

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 24-09-2021



Image
Margaret wystąpiła w sierpniu na gali Fryderyków, w szczecińskiej Netto Arenie. Zaśpiewała wtedy utwór „Mamona” Grzegorza Ciechowskiego. Fot. Dariusz GORAJSKI
Image
Margaret wystąpiła w sierpniu na gali Fryderyków, w szczecińskiej Netto Arenie. Zaśpiewała wtedy utwór „Mamona” Grzegorza Ciechowskiego. Fot. Dariusz GORAJSKI
Image
Blisko dwa lata po premierze płyty „Gaja Hornby”, nominowanej do najważniejszej nagrody przemysłu fonograficznego – Fryderyka (w kategorii „album roku – pop”), Margaret powróciła z nowym krążkiem – „Maggie Vision”. Utwory z tego albumu, jak też starsze piosenki, będzie można usłyszeć podczas koncertu artystki w Szczecinie w tutejszym klubie „Kosmos” – 8 października. Fot. Gaja Hornby Records