08-10-2021 eKurier | Kurier Plus
Ze stanowiska wójta na fotel dyrektora budowy hotelu

Tę działkę za 50 mln mógł kupić każdy

Z dyrektorem budowy Hotelu Gołębiewski w Pobierowie Robertem SKRABURSKIM rozmawia Mirosław KWIATKOWSKI

- Panie dyrektorze, zacznę naszą rozmowę nietypowo i powtórzę zarzuty, jakie często stawiają panu internauci: ile pan dostał do ręki od Tadeusza Gołębiewskiego za sprzedaż terenów w Pobierowie, gdzie powstaje największy hotel w Polsce?

- Pytanie powinno brzmieć inaczej: ile pan dał Gołębiewskiemu, żeby ściągnąć takiego inwestora do Pobierowa? To ja pojechałem do Mikołajek z dobrą whisky i ofertą, żeby przekonywać do zainwestowania w gminie Rewal. Przypomnę, że Tadeusz Gołębiewski był przygotowany do budowy hotelu w Łebie, gdzie finalizował zakup nieruchomości. Pojawienie się naszej oferty doprowadziło do zmiany decyzji dotyczącej miejsca przyszłej inwestycji. Oferta gminy Rewal była kompletna. Miała wszelkie potrzebne dokumenty dla inwestora: uchwalone studium, miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i przede wszystkim aprobatę społeczną dla tego przedsięwzięcia. Pomimo że nasza oferta była droższa, po kilku miesiącach inwestor zdecydował się na Pobierowo.

- Czyli prowizji pan nie skasował?

- Trudno komentować takie brednie. Tadeusz Gołębiewski kupił nieruchomość w Pobierowie na przetargu publicznym, nieograniczonym, ogłoszonym w krajowych mediach. Przetarg toczył się w sali Urzędu Gminy i każdy mógł wziąć w nim udział. Tak jak inne przetargi gminne podlegał wielu kontrolom, w tym przypadku było ich wiele. Nie wykazały żadnych nieprawidłowości.

- Dlaczego gmina Rewal nie sprzedała tej nieruchomości dużo wcześniej?

- Gmina nabyła teren byłej jednostki wojskowej od Agencji Mienia

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 08-10-2021