08-10-2021 eKurier | Kurier Plus
Zwiedzający wystawę co chwilę odkrywają znajome miejsca

Miniaturowe cuda

Miniaturowe cuda
– Były takie czasy, że jak człowiek nie umiał szyć czy robić na szydełku, to nie miał nic, więc dzieciom dziergałam skarpety, szyłam ocieplane kurtki, sobie uszyłam płaszcz zimowy na watolinie. Te wszystkie umiejętności okazały się przydatne, kiedy zaczęłam odtwarzać otaczający mnie świat – mówi Urszula Kwietniewska-Łacny. Fot. Maria PIZNAL

Maria PIZNAL

Gryfinianka Urszula Kwietniewska-Łacny, odtwarzając otaczający świat w miniaturze, zachwyca artystycznym kunsztem. Miniaturowe cudeńka zgromadzone zostały w niewielkiej galerii przy ulicy Flisaczej 49i. Można tu zobaczyć wiele pomniejszonych obiektów, w tym m.in. rodzinny dom pani Uli w skali 1:10. Tego domu już nie ma ani ulicy, przy której stał, ale tak wyraźnie rysował się we wspomnieniach autorki, że kiedy na emeryturze mogła już znaleźć chwilę dla siebie, postanowiła odtworzyć ukochane kształty. Okazało się, że rekonstrukcja świata w miniaturze stała się kolejną pasją gryfinianki.

- W przyszłym roku to już będzie dziesięć lat - opowiada pani Ula. - Zdolności plastyczne zapewne odziedziczyłam po rodzicach. Tata był taką złotą rączką. Z rodzinnych opowieści wiem, że jak był chłopcem, zrobił sobie drewniany rower, bo wtedy na inny nie

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 08-10-2021



Image
Fot. Maria PIZNAL
Image
Fot. Maria PIZNAL
Image
Fot. Maria PIZNAL
Image
Fot. Maria PIZNAL
Image
Fot. Maria PIZNAL
Image
Fot. Maria PIZNAL
Image
Fot. Maria PIZNAL
Image
Fot. Maria PIZNAL
Image
Fot. Maria PIZNAL
Image
Fot. Maria PIZNAL
Image
Fot. Maria PIZNAL
Image
Fot. Maria PIZNAL
Image
Fot. Maria PIZNAL
Image
Na wystawie wykorzystany został każdy skrawek niewielkiego pomieszczenia, a i tak w galerii nie pomieściły się wszystkie miniatury pani Uli. Fot. Maria PIZNAL
Image
Fot. Maria PIZNAL
Image
Fot. Maria PIZNAL
Image
Fot. Maria PIZNAL