08-10-2021 eKurier | Kurier Plus
Zaprojektowany pół wieku temu, służy do dziś

Polski bilet promowy

Z kapitanem żeglugi wielkiej Zbigniewem SAKIEM rozmawia Sylwia DUDEK

- Nie tylko szczecinianom znane są pańskie książki „Z Lublina na oceany", „Dogonić horyzont" czy „Wierni banderze". Nieliczni chyba jednak wiedzą, że jest pan także autorem polskiego biletu promowego. W dodatku - świętującego w tym roku swoje 50. urodziny. Można było o nim przeczytać m.in. na łamach szwedzkiej prasy.

- Uważałem, że powinien być wprowadzony jednolity dokument, który obowiązywałby we wszystkich połączeniach i liniach promowych w Europie. W latach 70. podzieliłem się moimi obserwacjami ze szwedzkimi czytelnikami.

- Niejednorodne bilety oznaczały problemy?

- Bardzo duże. W europejskiej żegludze promowej stosowano wówczas dziesiątki bardzo różnych biletów. Uważałem, że bilet powinien był łatwy w użyciu, co

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 08-10-2021



Image
Fot. Robert STACHNIK/archiwum