12-10-2021 eKurier | Szczecin/Region
Rodzice zaniepokojeni

Jest wszawica czy nie ma?

Jest wszawica czy nie ma?
Nie ma jednoznacznych sygnałów, aby w szczecińskich placówkach oświatowych rzeczywiście drastycznie wzrastała liczba przypadków wszawicy. Fot. Dariusz GORAJSKI

Zaniepokojeni rodzice pytają nas, czy to prawda, że w szczecińskich szkołach i przedszkolach pojawiły się wszy. Takie informacje przekazywane są w mieście pocztą pantoflową. Czy rzeczywiście mamy do czynienia z epidemią?

- Problem wszawicy był zawsze. Najczęściej wszy pojawiają się u dzieci po wakacjach i feriach zimowych - mówi „Kurierowi" jedna ze szkolnych pielęgniarek. - Problem zachorowalności i zwiększonego przenoszenia pasożyta wydaje się nagminny w okresie roku szkolnego.

Trudno jednakże stwierdzić, czy obecna sytuacja ma znamiona epidemii, ponieważ nikt nie prowadzi statystyk.

- Nie ma obowiązku zgłaszania wszawicy, ponieważ nie jest ona chorobą zakaźną - informuje Małgorzata Kapłan, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Szczecinie. I dodaje, że nie odnotowano dotąd

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 12-10-2021