15-10-2021 eKurier | Kurier Plus
Nieznany Szczecin

Poczta w napoleońskim Szczecinie

Poczta w napoleońskim Szczecinie
Ulica Farna w roku 2021. W stojącej tu w XIX w. kamieniczce w latach 1801–1828 mieścił się pruski urząd pocztowy. Fot. Marian KALEMBA

Z Marianem KALEMBĄ, wiceprezesem Stowarzyszenia Alliance Française w Szczecinie, rozmawia Roman CIEPLIŃSKI

- Po wakacyjnej przerwie wracamy do naszych rozmów. Jaki temat wybierzemy na dzisiejsze spotkanie?

- Z okazji obchodzonego 9 października Światowego Dnia Poczty oraz przypadającego na 18 października święta Poczty Polskiej proponuję pogawędzić o pisaniu listów. Na początku XIX wieku nie było internetu (zapewne młodym ludziom trudno w to uwierzyć), więc wysyłano listy pisane ręcznie na papierze. Jeszcze trudniej wyobrazić sobie sytuację, że taki list nadany rano w urzędzie pocztowym mógł dotrzeć do adresata tego samego dnia po południu - a jednak tak przed dwustu laty w Szczecinie bywało!

- Ustanowiony przez ONZ Światowy Dzień Poczty upamiętnia podpisanie pierwszej międzynarodowej konwencji pocztowej w roku 1874. Ale przecież różne instytucje pocztowe działały dużo wcześniej. Jak funkcjonowała poczta w Szczecinie na początku XIX wieku?

- Pruska poczta królewska posiadała w tamtym czasie w Szczecinie urząd przy Große Dom Straße (obecnie ulica Farna). Według wykazu z 1812 roku był to jeden z szesnastu funkcjonujących w prowincji Vorpommern urzędów wyższej rangi. Tak zwany „Oberpostamt" mieścił się w budynku noszącym według ówczesnego systemu adresowego numer 797. Dziś mamy w tym miejscu współczesną zabudowę. Ale nawet gdyby kamieniczka przetrwała, na pewno nie byłoby w niej urzędu pocztowego, bo już na początku XIX wieku lokal był za mały i źle przystosowany do swej roli. Dodatkową bolączką był brak pomieszczeń dla koni pocztowych. Stajnie umieszczono więc na ulicy Kłodnej (Baumstraße). Obecnie funkcjonowanie poczty nie jest uzależnione od końskiej siły pociągowej, ale dwieście lat temu dyliżanse i wozy pocztowe nie miały innego napędu. Aby wysłać list, należało przynieść go do urzędu pocztowego. Listy miały formę odpowiednio poskładanego arkusza papieru. Po jednej stronie znajdowała się treść korespondencji, druga strona złożonej kartki służyła do umieszczenia adresu odbiorcy. Powstały pakiecik zabezpieczano przed rozwinięciem za pomocą pieczęci lakowej. Niekiedy list miał papierową obwolutę (zamiast stosowanej dziś koperty), ale to zwiększało ciężar i koszt przesyłki. Ponieważ w tamtym czasie nie wymyślono jeszcze znaczków

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 15-10-2021



Image
Koperta listu wysłanego ze Szczecina w marcu 1813 r. przez napoleońskiego żołnierza Fot. Marian KALEMBA