12-11-2021 eKurier | Kurier Plus
Finalistka Nagrody „Gryfia”

„Niewysłuchane głosy słyszę wyraźnie”

„Niewysłuchane głosy słyszę wyraźnie”
Fot. archiwum prywatne

Z Dominiką BUCZAK, autorką nominowanej do Nagrody „Gryfia" powieści „Dziewczyny z placu", rozmawia Alan SASINOWSKI

- Jest pani dziennikarką, ale o placu Konstytucji w Warszawie napisała pani nie reportaż, ale dwie powieści „Plac Konstytucji" i kontynuację, „Dziewczyny z placu". Co daje literatura, czego nie jest w stanie dać dziennikarstwo?

- Właściwie coraz rzadziej myślę o sobie jako o dziennikarce i to jest zmiana, którą zawdzięczam moim powieściom. Na placu Konstytucji mieszkam od trzynastu lat, to miejsce od początku bardzo na mnie oddziaływało, intrygowały mnie lokalne historie. Gdy się wprowadziłam, w mojej klatce mieszkało jeszcze sporo starszych pań, które zatrzymywały się na półpiętrach, rozmawiały, a ja w biegu podsłuchiwałam te opowieści. Docierało do mnie, że chcę opisać historię placu Konstytucji. To miała być książka dziennikarska, ale długo nie miałam pomysłu na to, w jakiej ma być formie. W końcu doznałam iluminacji i stwierdziłam, że napiszę powieść. Pisząc ją, odkryłam, że reportaż, wywiad to gatunki, w których twórca uzależniony jest od rozmówców, bohaterów, od ich wizji świata. Powieść daje większą wolność. Pisarz filtruje treść przez własną wrażliwość i wiedzę o rzeczywistości.

- Pani w ogóle lubi Warszawę? Relacje warszawiaków ze stolicą bywają skomplikowane.

- Bo to niełatwe miasto. Ja bardzo lubię tu mieszkać. Wybrałam ją świadomie, już jako dorosła osoba. Studiowałam w Krakowie, tam zaczęłam zawodowe życie. Potem zaczęłam poznawać Warszawę, między innymi dzięki studiom podyplomowym, i coraz bardziej mi się podobała. Także przez kontrast z Krakowem, w którym wszystko jest jasne, wszystko jest pozamiatane i rozdane, wiadomo, który ród jest najstarszy, kto pracuje w magistracie, kto na uniwersytecie, kto w szpitalu, kto z Bronowic, kto ze Starego Miasta. W Warszawie jest inaczej. Architektura Warszawy, z całym jej bałaganem, chaosem, jest twórcza. Do tego kwestia historii. W Krakowie historia to Jagiellonowie. W Warszawie to ostatnich kilkadziesiąt lat widać na ulicach, po mieście chodzą osoby, które na własnej skórze przeżyły kilka zwrotów historii.

- Na czym polega fenomen placu Konstytucji? Jaką rolę odgrywa w Warszawie?

- Powstał na cześć Józefa Stalina w ciągu zaledwie dwóch lat. Został w całości wybudowany w stylu socrealistycznym, niewiele jest takich miejsc w Polsce. Został oddany warszawiakom w roku 1952, a już w 1956 roku na fali odwilży był

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 12-11-2021