06-12-2021 eKurier | Szczecin/Region
W obronie prawdziwego smaku

Slow Food w Szczecinie ma dziesięć lat

Slow Food w Szczecinie ma dziesięć lat
Fot. Dariusz GORAJSKI

Rozmowa z Andrzejem Buławskim, prezesem Slow Food Convivium Szczecin

- Slow Food Szczecin świętuje dziesięciolecie swojego istnienia.

- Tak, w tym roku minęło nam dziesięć lat. Wprawdzie mamy w nazwie Szczecin, jednak działamy w całym województwie. Choć pandemia, jak wszystkich, i nas trochę przygasiła.

- Jakie były wasze początki?

- Dziesięć lat temu zebraliśmy się w kilkanaście osób w restauracji Bachus, u jednego z naszych członków. I tam postanowiliśmy, że będziemy zmieniać siebie i innych pod kątem tradycyjnego dobrego jedzenia. Postanowiliśmy działać. Te działania szły dwukierunkowo - pierwszym kierunkiem było rolnictwo, to prawdziwe, nie wielkotowarowe, przemysłowe, tylko drobni rolnicy produkujący prawdziwe jedzenie i pomoc w dostarczeniu ich towaru do konsumenta. Myślę, że to nam się udało. Słynne kiszonki Piotra Króla, jego kapusta, ogórki są w każdym dobrym sklepie w Szczecinie. To samo miód Drahimski i inne miody czy sery Wojtka Pilcha. Drugim obranym przez nas kierunkiem była i jest edukacja,

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 06-12-2021



Image
Fot. Dariusz GORAJSKI