24-02-2022 eKurier | Kurier Plus
Ro-paxy dla polskich armatorów

Najnowocześniejsze na Bałtyku

Najnowocześniejsze na Bałtyku
Maciej Furmański, prezes spółki Polskie Promy, przybliżył jej historię i cel. Fot. Elżbieta KUBOWSKA

Podczas drugiego panelu konferencji „Perspektywy polskiego przemysłu stoczniowego", którą zorganizowano 24 stycznia w Szczecinie, poruszono temat budowy nowych promów typu ro-pax w polskich stoczniach oraz zawarcia kontraktu przez Gdańską Stocznię Remontową im. Józefa Piłsudskiego SA i spółkę Polskie Promy. Omówione zostały również kwestie techniczne dotyczące budowy nowych promów dla polskich armatorów.

Inwestycja spółki Polskie Promy

W tej części obrad historię i cel spółki Polskie Promy przybliżył jej prezes Maciej Furmański.

Została ona założona w 2020 roku przez Polską Żeglugę Bałtycką. Następnie w 2021 roku spółkę wykupiła Polska Żegluga Morska. 15 marca 2021 roku złożono wniosek do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, a w sierpniu podpisano umowę inwestycyjną z premierem RP. W ślad za tym kapitał spółki Polskie Promy został podniesiony środkami Skarbu Państwa do kwoty 650 mln zł. W listopadzie utworzono trzy spółki inwestycyjne, których zadaniem będzie realizacja budowy poszczególnych promów: Sedina I, II, III. W tym samym miesiącu (26 listopada) został podpisany kontrakt inwestycyjny z Gdańską Stocznią Remontową na budowę trzech promów, plus jednego w opcji.

Spółka Polskie Promy to zatem przedsięwzięcie inwestycyjne skonstruowane w celu budowy trzech promów, w opcji kolejnej jednostki. Przy wykorzystaniu opcji otwartej koszt całej inwestycji będzie, jak na warunki polskiej gospodarki, bardzo duży, bo wynoszący około 4 miliardów złotych. Jest to odpowiedź na zapotrzebowanie na nowy tonaż polskich armatorów: Unity Line z grupy PŻM oraz PŻB. Przedsięwzięcie jest współfinansowane przez Skarb Państwa, który wszedł do struktury kapitałowej spółki Polskie Promy.

Pod względem finansowym projekt został skonstruowany tak, że Skarb Państwa będzie uczestniczył w ok. 30 proc. w całym przedsięwzięciu, kolejne 10 proc. to środki własne armatorów, natomiast pozostałe 60 proc. to pieniądze pochodzące z kredytów komercyjnych udzielonych przez banki polskie.

Cały projekt podzielono na trzy kolejne fazy: inwestycyjną, eksploatacyjną i końcową. Faza inwestycyjna potrwa od momentu podpisania kontraktu aż do momentu odbioru statków przez armatorów. Będą to więc lata pomiędzy rokiem 2021 a 2028/2029. Druga faza rozciągnięta jest na 20 lat eksploatacji promów przez armatorów, na bazie umów bare-boat charter ze spółką inwestycyjną. Wreszcie ostatnia faza przewiduje wykup promów przez

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 24-02-2022



Image
Dyrektor Pionu Technicznego PŻM Grzegorz Wardzyński omówił szczegóły techniczne nowych ro-paxów. Fot. Elżbieta KUBOWSKA
Image
Wizualizacja nowego promu Fot. PŻM